Prokuratura, badająca sprawę śmierci Magdaleny Ż. w Egipcie, bierze pod uwagę kilka wersji. Mówił o tym na konferencji prasowej prokurator okręgowy z Jeleniej Góry, Marek Gołębiowski.
- W toku postępowania przyjęto kilka wersji śledczych. Wśród nich są wersje dotyczące zabójstwa mającego związek z handlem ludźmi jak również związek z handlem narkotykami. Bierzemy także pod uwagę możliwość załamania nerwowego i śmierci samobójczej czyli brak udziału osób trzecich - powiedział prokurator okręgowy.
Prokurator Gołębiowski zapewnił, że śledczy traktują tę sprawę priorytetowo.
- Dołożymy wszelkich starań, żeby jak najszybciej wyjaśnić okoliczności śmierci pani Magdaleny Żuk. Jesteśmy to winni rodzinie zmarłej jak również opinii społecznej, która przeszło dwa tygodnie żyje tą tragedią - zaznaczył prokurator Gołębiewski.
Prokurator Ewa Weglarowicz-Makowska, która stoi na czele zespołu ds. wyjaśnienia okoliczności śmierci Polki w Egipcie, powiedziała, że wstępnie nie stwierdzono na ciele ofiary śladów przemocy.
W poniedziałek rozpoczęto transport ciała Magdaleny Ż. z Hurghady do Kairu, skąd drogą lotniczą w najbliższych dniach zostanie przetransportowane do kraju. Po przywiezieniu ciała do Polski, we Wrocławiu zostanie ponownie przeprowadzona sekcja zwłok.
Magdalena Ż. zmarła po 5 dniach pobytu w Egipcie. Wcześniej kobieta - zdaniem Egipcjan - była w złym stanie zdrowotnym. Umieszczono ją w miejscowym szpitalu w Marsa Alam. 30 kwietnia, według relacji personelu placówki, 27-latka wyskoczyła z okna na drugim piętrze, co miało spowodować poważne urazy i zgon.
- W toku postępowania przyjęto kilka wersji śledczych. Wśród nich są wersje dotyczące zabójstwa mającego związek z handlem ludźmi jak również związek z handlem narkotykami. Bierzemy także pod uwagę możliwość załamania nerwowego i śmierci samobójczej czyli
- Dołożymy wszelkich starań, żeby jak najszybciej wyjaśnić okoliczności śmierci pani Magdaleny Żuk. Jesteśmy to winni rodzinie zmarłej jak również opinii społecznej, która przeszło dwa tygodnie żyje tą tragedią - zaznaczył prokurator Gołębiewski.

Radio Szczecin
