Wzrasta liczba ofiar pożarów w Kalifornii. Żywioł pozbawił już życia ponad 30 osób. Około 400 jest poszukiwanych.
Wśród mieszkańców, którzy musieli się ewakuować był Dobiesław Pałeczka.
- Było widać dookoła naszej posiadłości łunę pożarów, szalały dookoła nas, w odległości 5 mil. Około godz. 3 w nocy straż pożarna poinformowała nas, że należy się ewakuować, przejeżdżając na poboczu widziałem domy płonące jak pochodnie - relacjonuje Dobiesław Pałeczka.
W północnej Kalifornii spłonęły winnice. Eksperci przestrzegają, że pożary w tym regionie Stanów Zjednoczonych doprowadzą także do znaczących podwyżek cen wina.

Radio Szczecin
