Sejm rozpoczął prace nad przepisami dotyczącymi obrony koniecznej. Rządową nowelizację kodeksu karnego przedstawił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Sejm rozpoczął prace nad przepisami dotyczącymi obrony koniecznej. Rządową nowelizację kodeksu karnego przedstawił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Według nowych przepisów, osoba broniąca się w swoim mieszkaniu lub własnej posesji nie byłaby karana za przekroczenie granic obrony koniecznej.
- Państwo stoi po stronie osoby napadniętej, uczciwego Polaka, który ma prawo bronić się kiedy jest w stosunku do niego podjęte działanie przestępcze - podkreślił min. Ziobro.
W debacie Andrzej Matusiewicz z PiS powiedział, że konieczne jest wzmocnienie prawa do obrony. Za dalszymi pracami nad projektem opowiedziała się Platforma Obywatelska, choć jej posłanka Katarzyna Osos tłumaczyła, że polskie sądy w ostatnim czasie nie skazują ofiar za przekroczenie obrony koniecznej. Krytykowała też zakres ochrony, jaką wprowadza projekt.
- A co, gdy ktoś mnie napadnie w moim samochodzie czy w galerii handlowej? - retorycznie pytała Katarzyna Osos.
Mirosław Suchoń z Nowoczesnej opowiedział się przeciwko projektowi tłumacząc, że obecnie obowiązujące przepisy wystarczająco chronią ofiary napadów w ich domach:
- Obecne przepisy są wystarczające i pozwalają na nieskazywanie kogoś, kto słusznie bronił się przed napastnikiem - oceniał Suchoń.
Krzysztof Paszyk z PSL chwalił projekt, ale wskazał na zapisy, które- według niego- należy poprawić.
- Kierunek jest dobry ale wykazujemy tu te obszary, które można by dopracować - zaznaczył Paszyk.
Według proponowanych zapisów, nie podlegałby karze ten, kto przekracza granicę obrony koniecznej odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu lub przylegającego do nich ogrodzonego terenu. Prokuratura miałaby jednak prawo do rozpatrywania winy osoby, która przekroczyła zasady obrony koniecznej w sposób rażący.
- Państwo stoi po stronie osoby napadniętej, uczciwego Polaka, który ma prawo bronić się kiedy jest w stosunku do niego podjęte działanie przestępcze - podkreślił min. Ziobro.
W debacie Andrzej Matusiewicz z PiS powiedział, że konieczne jest wzmocnienie prawa do obrony. Za dalszymi pracami nad projektem opowiedziała się Platforma Obywatelska, choć jej posłanka Katarzyna Osos tłumaczyła, że polskie sądy w ostatnim czasie nie skazują ofiar za przekroczenie obrony koniecznej. Krytykowała też zakres ochrony, jaką wprowadza projekt.
- A co, gdy ktoś mnie napadnie w moim samochodzie czy w galerii handlowej? - retorycznie pytała Katarzyna Osos.
Mirosław Suchoń z Nowoczesnej opowiedział się przeciwko projektowi tłumacząc, że obecnie obowiązujące przepisy wystarczająco chronią ofiary napadów w ich domach:
- Obecne przepisy są wystarczające i pozwalają na nieskazywanie kogoś, kto słusznie bronił się przed napastnikiem - oceniał Suchoń.
Krzysztof Paszyk z PSL chwalił projekt, ale wskazał na zapisy, które- według niego- należy poprawić.
- Kierunek jest dobry ale wykazujemy tu te obszary, które można by dopracować - zaznaczył Paszyk.
Według proponowanych zapisów, nie podlegałby karze ten, kto przekracza granicę obrony koniecznej odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu lub przylegającego do nich ogrodzonego terenu. Prokuratura miałaby jednak prawo do rozpatrywania winy osoby, która przekroczyła zasady obrony koniecznej w sposób rażący.

Radio Szczecin
