W Moskwie i innych miastach Rosji rozpoczęła się akcja odczytywania nazwisk ofiar represji politycznych. W ten sposób Rosjanie oddają hołd tym wszystkim, którzy stracili życie wskutek radzieckiego terroru.
Akcję pod hasłem „Przywracanie imion” zorganizowało stowarzyszenie „Memoriał”. Nazwiska ofiar, daty i miejsca ich śmierci odczytywane są na Placu Łubiańskim, obok budynku Federalnej Służby Bezpieczeństwa, dawnego KGB i NKWD. W ciągu 10 lat odczytano około 3 milionów nazwisk, a to, jak podkreśla Jelena Żemkowa z „Memoriału”, zaledwie niewielka część tych, którym sowiecki reżim odebrał życie. Rosyjska obrończyni praw człowieka dodaje, że akcja „Przywracania imion” to symboliczny gest oddania sprawiedliwości ofiarom terroru.
- Mówimy o ofiarach, ale przyznajmy z żalem, że wobec nich, ani państwo, ani otaczający ich ludzie sprawiedliwymi nie byli. Prawdziwej sprawiedliwość jeszcze nie stanie się zadość, nie nastąpi to szybko, ponieważ tak się stanie dopiero, gdy wymienimy wszystkich z nazwiska - oświadczyła działaczka stowarzyszenia „Memoriał”.
Według noblisty i więźnia GUŁagu Aleksandra Sołżenicyna, w okresie sowieckim zamordowano w ZSRR blisko 60 milionów osób.
- Mówimy o ofiarach, ale przyznajmy z żalem, że wobec nich, ani państwo, ani otaczający ich ludzie sprawiedliwymi nie byli. Prawdziwej sprawiedliwość jeszcze nie stanie się zadość, nie nastąpi to szybko, ponieważ tak się stanie dopiero, gdy wymienimy wszystkich z nazwiska - oświadczyła działaczka stowarzyszenia „Memoriał”.
Według noblisty i więźnia GUŁagu Aleksandra Sołżenicyna, w okresie sowieckim zamordowano w ZSRR blisko 60 milionów osób.

Radio Szczecin