Zdjęcie Michaela Fallona, brytyjskiego ministra obrony, który podał się w środę do dymisji, znajduje się na okładkach wszystkich brytyjskich gazet.
Informując o odejściu ze stanowiska Michael Fallon przywołał krążące od paru dni po dzielnicy rządowej doniesienia o różnego rodzaju nadużyciach na tle seksualnym. On sam przyznał się, że 15 lat temu kilkukrotnie położył rękę na kolanie jednej z dziennikarek.
Daily Mail pisze, że jeden z doradców premier - Gavin Williamson, naciskał na nią, by pokazała zdecydowanie i zwolniła ministra. " Dymisja sugeruje, że rząd będzie chciał pokazać, iż w tej sprawie przyjmuje twardy kurs " - komentuje tygodnik Spectator.
Wiele mediów spodziewa się, że to nie koniec. Oskarżenia wiszą ciągle choćby nad prawą ręką Theresy May, Damianem Greenem, a ostatnio nowe zarzuty pojawiały się niemal codziennie. " Downing Street obawia się, że kolejni członkowie rządu będą musieli odejść " - pisze The Times. I cytuje jednego z nich, który porównuje skandal do afery z 2009 roku. Oskarżenia o wyłudzanie poselskich dodatków zmiotły wtedy z politycznej szachownicy szereg figur. " To może być początek powodzi " - pisze w komentarzu redakcyjnym Daily Telegaph.
Nazwisko nowego szefa resortu poznać mamy w czwartek. Na medialnej giełdzie wymieniane są nazwiska m.in. obecnego sekretarza stanu ds. imigracji Brandon Lewis, czy też do spraw bezpieczeństwa Ben Wallace. Pojawia się też nazwisko Penny Mourdaunt z ministerstwa pracy. Byłaby ona pierwszą w hitorii kobietą na tym stanowisku. The Times z kolei spekuluje, że niewykluczona jest roszada, w wyniku której szefem ministerstwa obrony miałby zostać obecny minister spraw zagranicznych, Boris Johnson.
Daily Mail pisze, że jeden z doradców premier - Gavin Williamson, naciskał na nią, by pokazała zdecydowanie i zwolniła ministra. " Dymisja sugeruje, że rząd będzie chciał pokazać, iż w tej sprawie przyjmuje twardy kurs " - komentuje tygodnik Spectator.
Wiele mediów spodziewa się, że to nie koniec. Oskarżenia wiszą ciągle choćby nad prawą ręką Theresy May, Damianem Greenem, a ostatnio nowe zarzuty pojawiały się niemal codziennie. " Downing Street obawia się, że kolejni członkowie rządu będą musieli odejść " - pisze The Times. I cytuje jednego z nich, który porównuje skandal do afery z 2009 roku. Oskarżenia o wyłudzanie poselskich dodatków zmiotły wtedy z politycznej szachownicy szereg figur. " To może być początek powodzi " - pisze w komentarzu redakcyjnym Daily Telegaph.
Nazwisko nowego szefa resortu poznać mamy w czwartek. Na medialnej giełdzie wymieniane są nazwiska m.in. obecnego sekretarza stanu ds. imigracji Brandon Lewis, czy też do spraw bezpieczeństwa Ben Wallace. Pojawia się też nazwisko Penny Mourdaunt z ministerstwa pracy. Byłaby ona pierwszą w hitorii kobietą na tym stanowisku. The Times z kolei spekuluje, że niewykluczona jest roszada, w wyniku której szefem ministerstwa obrony miałby zostać obecny minister spraw zagranicznych, Boris Johnson.

Radio Szczecin
