Blisko pół godziny trwało spotkanie przedstawiciela polskiego resortu obrony z attache obrony Niemiec. Ten ostatni został wezwany na dywanik w związku z wypowiedzią niemieckiej minister obrony Ursuli von der Leyen.
- Tym różni się minister obrony, że jednego mu na pewno nie wolno. Na pewno nie wolno mu wzywać do oporu przeciwko zaprzyjaźnionemu i współpracującemu w ramach NATO rządowi - tak z kolei mówił w niedzielę minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
W poniedziałek, po spotkaniu w MON, głos w sprawie zabrała attache prasowa ambasady Niemiec Christina Wegelein. Tłumaczyła, że słowa niemieckiej minister padły podczas talk show. - Jak już mówiliśmy, polityka Niemiec nie jest kształtowana podczas takich audycji. Pani minister von der Leyen mówiła w bardzo pozytywny sposób nie tylko o Polsce, ale też o innych krajach - wyjaśniała Wegelein.
Ambasada Niemiec ma nadzieję, że poniedziałkowe spotkanie attache z przedstawicielem resortu obrony kończy całą sprawę.

Radio Szczecin
