Szwedzki polityk samorządowy podczas zjazdu antyimigranckiej partii Szwedzkich Demokratów publicznie powiedział, że "muzułmanie nie są w pełni ludźmi". Władze partii wszczęły procedurę wykluczenia polityka z szeregów ugrupowania.
Przemówienie polityka było transmitowane przez szwedzką telewizję publiczną na żywo. - Jest skala, na której na jednym końcu znajduje się człowiek w stu procentach. Na jej przeciwległym końcu mamy stuprocentowego mahometanina. Wszyscy muzułmanie są gdzieś na tej skali. Dżihadyści znajdują się najbliżej tego stuprocentowego mahometanina - powiedział Martin Strid.
Według niego, najbliżej w drodze do bycia w pełni ludźmi są byli muzułmanie. Strid uważa także, że "muzułmanie powinni się uwolnić od islamizmu, najlepiej wstępując w szeregi Szwedzkich Demokratów".
Partia zdecydowanie odcina się od wypowiedzi polityka. - Kategoryzowanie ludzi przez pryzmat wyznawanej religii jest nie do przyjęcia - powiedział członek zarządu Szwedzkich Demokratów Aron Emilsson.
Wszczęto procedurę wykluczenia Martina Strida z szeregów ugrupowania. Polityk przeprosił za wypowiedziane słowa tłumacząc się zmęczeniem. W ostatnich wyborach parlamentarnych partia Szwedzkich Demokratów zdobyła 12,9 proc. głosów. W Riksdagu ma 49 miejsc.
Według niego, najbliżej w drodze do bycia w pełni ludźmi są byli muzułmanie. Strid uważa także, że "muzułmanie powinni się uwolnić od islamizmu, najlepiej wstępując w szeregi Szwedzkich Demokratów".
Partia zdecydowanie odcina się od wypowiedzi polityka. - Kategoryzowanie ludzi przez pryzmat wyznawanej religii jest nie do przyjęcia - powiedział członek zarządu Szwedzkich Demokratów Aron Emilsson.
Wszczęto procedurę wykluczenia Martina Strida z szeregów ugrupowania. Polityk przeprosił za wypowiedziane słowa tłumacząc się zmęczeniem. W ostatnich wyborach parlamentarnych partia Szwedzkich Demokratów zdobyła 12,9 proc. głosów. W Riksdagu ma 49 miejsc.

Radio Szczecin