Tysiące dzieci w Wielkiej Brytanii wykorzystywanych jest przez gangi narkotykowe jako kurierzy - ostrzega dziennik The Times. Przestępcy od dłuższego czasu przenoszą centra dystrybucji narkotyków poza duże miasta, a nieletni kurierzy są trudniejsi do wykrycia.
Zaczyna się zwykle od obietnic łatwego zarobku. Potem groźby, porwania i tortury. To narzędzia, którymi posługują się przestępcy. Narkotyki i pieniądze za nie transportowane są wzdłuż ponad 700 szlaków w całym kraju. Wiek dzieci: nawet 9 lat. Pochodzą zwykle z biednych rodzin, często nie mają ojca lub matki. The Times pisze, że w niektórych przypadkach dystans, jaki dzieci muszą pokonać to nawet 300 km.
Dziennik ostrzega, że dotychczasowa taktyka policyjna często bywa nieskuteczna. Złapane na gorącym uczynku dzieci są zatrzymywane, przesłuchiwane, a potem wypuszczane na wolność, co w ich przypadku zwykle równoznaczne jest z powrotem w ręce przestępców.
Policja i prokuratura zapowiadają, ze podobne przypadki traktować będą jak współczesne niewolnictwo. To uruchomić ma większe fundusze na prewencję i pozwolić na otoczenie ofiar specjalną opieką.
Dziennik ostrzega, że dotychczasowa taktyka policyjna często bywa nieskuteczna. Złapane na gorącym uczynku dzieci są zatrzymywane, przesłuchiwane, a potem wypuszczane na wolność, co w ich przypadku zwykle równoznaczne jest z powrotem w ręce przestępców.
Policja i prokuratura zapowiadają, ze podobne przypadki traktować będą jak współczesne niewolnictwo. To uruchomić ma większe fundusze na prewencję i pozwolić na otoczenie ofiar specjalną opieką.

Radio Szczecin