W Uppsala na północy Szwecji wybuchł samochód w pobliżu tamtejszego komisariatu policji. W związku z incydentem zatrzymano jedną osobę.
- W pobliżu posterunku policji słychać było silny wybuch. Nie wykluczamy, że była to próba zastraszenia policji w odwecie za przeprowadzone w ubiegłym tygodniu akcje wymierzone w przestępców - powiedziała szwedzkiemu radiu Lisa Sannervik z biura prasowego komendy policji w Uppsala.
W chwili detonacji ładunku w garażu znajdującym się zaledwie o 50 metrów od posterunku policji, w pobliżu znajdowało się kilku funkcjonariuszy. Na szczęście nikt nie został ranny. Eksplozja była tak silna, że w garażu zostało uszkodzonych jeszcze osiem innych pojazdów. Na miejsce zdarzenia wezwano specjalny oddział policyjnych pirotechników.
Policja zatrzymała mężczyznę, który jest podejrzany o udział w próbie zabójstwa i zniszczenia mienia. To w ostatnich miesiącach kolejny już przypadek ataku na posterunek policji w Szwecji.
W chwili detonacji ładunku w garażu znajdującym się zaledwie o 50 metrów od posterunku policji, w pobliżu znajdowało się kilku funkcjonariuszy. Na szczęście nikt nie został ranny. Eksplozja była tak silna, że w garażu zostało uszkodzonych jeszcze osiem innych pojazdów. Na miejsce zdarzenia wezwano specjalny oddział policyjnych pirotechników.
Policja zatrzymała mężczyznę, który jest podejrzany o udział w próbie zabójstwa i zniszczenia mienia. To w ostatnich miesiącach kolejny już przypadek ataku na posterunek policji w Szwecji.

Radio Szczecin