Prokuratura Okręgowa w Suwałkach postawiła zarzut zabójstwa ojcu dwumiesięcznego chłopczyka z Ełku. Niemowlę trafiło do ełckiego szpitala 15 listopada w ciężkim stanie po tym, jak jego ojciec sam wezwał pogotowie.
Chłopczyka przetransportowano śmigłowcem do Białegostoku. Od początku podejrzewano pobicie, bo u dziecka stwierdzono obrażenia wewnętrzne, złamanie kości udowej i liczne zadrapania. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. Dziecko po dwóch dniach zmarło.
25-letni ojciec chłopca trafił do aresztu. Początkowo postawiono mu zarzuty narażenia dziecka na utratę zdrowia i brak nadzoru rodzicielskiego. Po otrzymaniu wyników sekcji zwłok śledczy zmienili zarzuty stawiane ojcu chłopca. Teraz oskarżają go o zabójstwo. Grozi mu dożywocie.
25-letni ojciec chłopca trafił do aresztu. Początkowo postawiono mu zarzuty narażenia dziecka na utratę zdrowia i brak nadzoru rodzicielskiego. Po otrzymaniu wyników sekcji zwłok śledczy zmienili zarzuty stawiane ojcu chłopca. Teraz oskarżają go o zabójstwo. Grozi mu dożywocie.

Radio Szczecin