Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Na miejsce skierowano grupę wodno-nurkową i 5 zastępów straży pożarnej. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Na miejsce skierowano grupę wodno-nurkową i 5 zastępów straży pożarnej. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin/Archiwum]
Troje dzieci w wieku 4, 6 i 7 lat zginęło w pożarze w Piechowicach na Dolnym Śląsku. Na razie nie wiadomo, dlaczego w pokoju, w którym spały, wybuchł ogień.
Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji mówi, że sąsiedzi usłyszeli w nocy krzyki i podnieśli alarm. Jeden z nich obudził dziadka dzieci, któremu udało się wydostać z mieszkania. Do pokoju dzieci nie można było wejść, gdyż rozprzestrzenił się tam ogień. Pożar gasiło pięć jednostek straży pożarnej.

14 osób ewakuowano z budynku. Matka dzieci, której nie było w domu w czasie tragedii, jest przesłuchiwana, podobnie dziadek. Oboje byli trzeźwi. Nieoficjalnie wiadomo, że w mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, nie było prądu, przynajmniej od czwartku, a oświetlenie zapewniały świece. Biegły pracuje na miejscu. Ma ustalić przyczyny wybuchu ognia.

Mieszkańcy Piechowic mówią, że w mieście jest więcej rodzin, które z braku prądu używają świeczek.

Burmistrz powołał sztab kryzysowy.
Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji mówi, że sąsiedzi usłyszeli w nocy krzyki i podnieśli alarm.
Relacja Piotra Słowińskiego (IAR).

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty