Policja i wojsko pomagają mieszkańcom zalanych terenów w Albanii. Gwałtowne deszcze spowodowały tam w ostatnich dniach olbrzymie szkody. Problemy komunikacyjne pojawiły się też z tego powodu w Macedonii, a w kilku regionach zachodniej Grecji ogłoszono stan wyjątkowy.
Premier Albanii Edi Rama oświadczył, że sytuacja jest bardzo poważna. Zalane zostały tereny w południowej części kraju - pola uprawne, ponad 3 tys. domów i wiele dróg. Ewakuowano ponad 1,5 tysiąca osób. Część gospodarstw domowych pozostaje bez prądu, bo na skutek osunięć ziemi zostały zniszczone słupy z liniami wysokiego napięcia. Zginęła jedna osoba.
Na pomoc powodzianom wysłano ponad 6,5 tys. policjantów i żołnierzy. 70 kilometrów na południe od Tirany wojsko buduje tymczasowy most, aby pomóc 2 tysiącom odciętym od świata tamtejszym mieszkańcom. Stan wód podniósł się też w rzekach Macedonii i utrudniał komunikację.
W zachodniej Grecji w gminach Agrinio i Mesolongi z powodu szkód spowodowanych przez gwałtowne deszcze wprowadzono stan wyjątkowy. Trudna sytuacja jest też w Prewezie.
Na pomoc powodzianom wysłano ponad 6,5 tys. policjantów i żołnierzy. 70 kilometrów na południe od Tirany wojsko buduje tymczasowy most, aby pomóc 2 tysiącom odciętym od świata tamtejszym mieszkańcom. Stan wód podniósł się też w rzekach Macedonii i utrudniał komunikację.
W zachodniej Grecji w gminach Agrinio i Mesolongi z powodu szkód spowodowanych przez gwałtowne deszcze wprowadzono stan wyjątkowy. Trudna sytuacja jest też w Prewezie.

Radio Szczecin
