Pilot myśliwca MIG-29, który spadł w okolicach Mińska Mazowieckiego, katapultował się i przeżył. Poinformował o tym wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
28-letni pilot katapultował się i został odnaleziony przez strażników leśnych z Nadleśnictwa Siedlce oraz strażaków prowadzących akcję poszukiwawczą. Został przetransportowany do szpitala. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - napisano w komunikacie Ministerstwa Obrony Narodowej.
Jak poinformował MON, łączność z samolotem utracono około godziny 17.00, podczas podejścia do lądowania. Maszyna miała po południu lądować w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową, w której wzięły udział wojsko, Żandarmeria Wojskowa oraz - zgodnie z obowiązującymi procedurami - straż pożarna i policja. W akcji uczestniczyło około 200 osób.
Odnaleziono wrak samolotu. Okoliczności wypadku będą wyjaśniane przez Żandarmerię Wojskową oraz Prokuraturę.
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz przebywa obecnie w Afganistanie i jest na bieżąco informowany. Zastępujący go w kraju Bartosz Kownacki jedzie na miejsce zdarzenia. Wiceminister zapewnił, że miejsce wypadku zostało zabezpieczone. Podkreślił też, że jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach zdarzenia.
Jak poinformował MON, łączność z samolotem utracono około godziny 17.00, podczas podejścia do lądowania. Maszyna miała po południu lądować w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową, w której wzięły udział wojsko, Żandarmeria Wojskowa oraz - zgodnie z obowiązującymi procedurami - straż pożarna i policja. W akcji uczestniczyło około 200 osób.
Odnaleziono wrak samolotu. Okoliczności wypadku będą wyjaśniane przez Żandarmerię Wojskową oraz Prokuraturę.
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz przebywa obecnie w Afganistanie i jest na bieżąco informowany. Zastępujący go w kraju Bartosz Kownacki jedzie na miejsce zdarzenia. Wiceminister zapewnił, że miejsce wypadku zostało zabezpieczone. Podkreślił też, że jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach zdarzenia.

Radio Szczecin