Co najmniej 8 osób zabił pogodowy sztorm na północno-wschodnim wybrzeżu USA. Blisko 80 milionów Amerykanów w 12 stanach zmaga się z opadami deszczu, śniegu, gradu oraz porywistymi wiatrami.
W ostatnich godzinach warunki pogodowe nieznacznie sie poprawiły, wciąż jednak ponad milion ludzi pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej. Wiele dróg jest zamkniętych, przede wszystkim ze względy na powalone drzewa oraz na podtopienia. Częściowo wstrzymane jest również kursowanie lokalnych pociągów.
Miejscami prędkość wiatru przekraczała 80 kilometrów na godzinę. Od piątku w całym regionie odwołano ponad trzy tysiące lotów, tylko w sobotę wieczorem czasu lokalnego nie wystartowało 250 samolotów, przede wszystkim z portów lotniczych w Nowym Jorku, Filadelfii oraz Bostonie. W tym ostatnim mieście ze względu na powodzie trzeba było ewakuować kilkaset osób.
Miejscami prędkość wiatru przekraczała 80 kilometrów na godzinę. Od piątku w całym regionie odwołano ponad trzy tysiące lotów, tylko w sobotę wieczorem czasu lokalnego nie wystartowało 250 samolotów, przede wszystkim z portów lotniczych w Nowym Jorku, Filadelfii oraz Bostonie. W tym ostatnim mieście ze względu na powodzie trzeba było ewakuować kilkaset osób.

Radio Szczecin