Brytyjczycy czekają na ogłoszenie nazwiska nowego ministra spraw wewnętrznych. W nocy z niedzieli na poniedziałek do dymisji podała się Amber Rudd. Ma to związek z tzw. skandalem Windrush, dotyczącym traktowania przez rząd imigrantów z krajów karaibskich.
Bezpośredni powód to zaprzeczanie przez minister istnieniu wewnętrznych wytycznych zachęcających do deportowania określonej liczby nielegalnych imigrantów. Potem wyszło na jaw, że wytyczne jednak istniały.
Jak się okazało, z powodu błędu resortu niektórzy imigranci, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii kilkadziesiąt lat temu z byłych brytyjskich kolonii na Karaibach, mogą mieć wkrótce problemy z udowodnieniem legalności swojego pobytu na Wyspach, a w konsekwencji - podlegać deportacji. Po medialnych publikacjach na ten temat minister przeprosiła za błąd i zapewniła, że władze pomogą poszkodowanym przez pomyłkę MSW, odmówiła jednak wówczas rezygnacji ze stanowiska.
Dymisja narusza tez delikatną równowagę pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami Unii Europejskiej w gabinecie. Amber Rudd to polityk prounijny.
Jak się okazało, z powodu błędu resortu niektórzy imigranci, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii kilkadziesiąt lat temu z byłych brytyjskich kolonii na Karaibach, mogą mieć wkrótce problemy z udowodnieniem legalności swojego pobytu na Wyspach, a w konsekwencji - podlegać deportacji. Po medialnych publikacjach na ten temat minister przeprosiła za błąd i zapewniła, że władze pomogą poszkodowanym przez pomyłkę MSW, odmówiła jednak wówczas rezygnacji ze stanowiska.
Dymisja narusza tez delikatną równowagę pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami Unii Europejskiej w gabinecie. Amber Rudd to polityk prounijny.

Radio Szczecin