We wtorek na godzinę 13.00 zaplanowano rozmowy prezesa LOT-u z pracownikami spółki, które odbędą się w siedzibie zarządu. Spotkanie zapowiedziano podczas porannej pikiety związkowców przed siedzibą spółki. W pikiecie uczestniczyli piloci w mundurach i personel pokładowy.
Kapitan Adam Rzeszot - przewodniczący Związku Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT i międzyzwiązkowego komitetu strajkowego powiedział, że dotychczasowe rozmowy z władzami spółki nie były konstruktywne i liczy, że nadchodzące dwa tygodnie przyniosą rozwiązanie sporu. Prezes PLL LOT Rafał Milczarski przyszedł na zaproszenie pracowników na pikietę i deklarował wolę do rozmów.
W poniedziałek wieczorem związkowcy ogłosili, że zamiast zaplanowanego na wtorek strajku odbędzie się pikieta przed siedzibą spółki. Decyzję uzasadniali odpowiedzialnością za losy pracowników oraz pasażerów. Przyczyną sporu jest wypowiedziany przez władze spółki w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. Pikietujący nie zgadzają się także na zatrudnianie nowych pracowników na zasadzie umów cywilnoprawnych lub zakładania działalności gospodarczej. Winą za zaistniałą sytuację w spółce obarczają jej prezesa.
W poniedziałek wieczorem związkowcy ogłosili, że zamiast zaplanowanego na wtorek strajku odbędzie się pikieta przed siedzibą spółki. Decyzję uzasadniali odpowiedzialnością za losy pracowników oraz pasażerów. Przyczyną sporu jest wypowiedziany przez władze spółki w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. Pikietujący nie zgadzają się także na zatrudnianie nowych pracowników na zasadzie umów cywilnoprawnych lub zakładania działalności gospodarczej. Winą za zaistniałą sytuację w spółce obarczają jej prezesa.

Radio Szczecin
