660 wypadków, 53 osoby zabite, ponad 800 rannych - to najnowszy bilans długiego majowego weekendu na polskich drogach. Drogówka zatrzymała też ponad 2800 osób, który kierowały samochodem pod wpływem alkoholu.
Jak mówi Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy z kar, jakie grożą za jazdę "na podwójnym gazie".
- Ludzie zapominają, że za kierowanie w stanie nietrzeźwości prawo jazdy traci się od razu na minimum trzy lata i trzeba pójść do lekarza psychologa, który powie czy my w ogóle możemy podejść do nowego kursu, czy w ogóle kiedykolwiek będziemy mieć prawo jazdy. Ja nie mówię o skrajnych przypadkach, gdy ktoś powoduje wypadek drogowy w stanie nietrzeźwości, bo wtedy prawo jazdy może być zatrzymane dożywotnio - powiedział Kobryś.
W całym kraju o bezpieczeństwo na drogach podczas majowego weekendu dba ponad pięć tysięcy funkcjonariuszy. Policjanci w ramach akcji "Bezpieczny weekend majowy" pomagają kierowcom oraz kontrolują pojazdy. I po raz kolejny, przed szczytem komunikacyjnym związanym z powrotami z wypoczynku, apelują o rozsądek na drodze.
- Nie przeciągajmy wyjazdu do ostatniej chwili. Wyjedźmy wcześniej, na spokojnie, relaks, w domu. Wszyscy się rozpakują i pójdą następnego dnia do szkoły czy pracy - mówi Kobryś.
Akcja "Bezpieczny weekend majowy" potrwa do niedzieli, do północy.
- Ludzie zapominają, że za kierowanie w stanie nietrzeźwości prawo jazdy traci się od razu na minimum trzy lata i trzeba pójść do lekarza psychologa, który powie czy my w ogóle możemy podejść do nowego kursu, czy w ogóle kiedykolwiek będziemy mieć prawo jazdy. Ja nie mówię o skrajnych przypadkach, gdy ktoś powoduje wypadek drogowy w stanie nietrzeźwości, bo wtedy prawo jazdy może być zatrzymane dożywotnio - powiedział Kobryś.
W całym kraju o bezpieczeństwo na drogach podczas majowego weekendu dba ponad pięć tysięcy funkcjonariuszy. Policjanci w ramach akcji "Bezpieczny weekend majowy" pomagają kierowcom oraz kontrolują pojazdy. I po raz kolejny, przed szczytem komunikacyjnym związanym z powrotami z wypoczynku, apelują o rozsądek na drodze.
- Nie przeciągajmy wyjazdu do ostatniej chwili. Wyjedźmy wcześniej, na spokojnie, relaks, w domu. Wszyscy się rozpakują i pójdą następnego dnia do szkoły czy pracy - mówi Kobryś.
Akcja "Bezpieczny weekend majowy" potrwa do niedzieli, do północy.

Radio Szczecin