Po raz drugi w 16-letniej historii belgijskich linii lotniczych Brussels Airlines będą strajkować piloci.
Akcja zapowiedziana na poniedziałek może się przedłużyć i spowodować poważne zakłócenia. Belgijski przewoźnik realizuje między innymi połączenia z Polską - trzy w ciągu dnia do i z Warszawy, a także jedno do i z Krakowa.
Piloci Brussels Airlines od dawna narzekali na zarobki i warunki zatrudnienia. W ostatnim tygodniu negocjowali z zarządem, ale rozmowy nie przyniosły rezultatu - dlatego zdecydowali się na strajk.
W najbliższy poniedziałek zaplanowano prawie 300 lotów, zdecydowana większość z nich będzie odwołana. Pasażerowie powinni skontaktować się z belgijskimi liniami i później albo zmienić rezerwację, albo otrzymać zwrot pieniędzy za bilet.
Na razie nie wiadomo jak długo strajk może potrwać. Nie jest wykluczone, że odbędzie się także w środę. Wtedy w Brukseli zaplanowano również manifestację związkowców w proteście przeciwko wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat.
Piloci Brussels Airlines od dawna narzekali na zarobki i warunki zatrudnienia. W ostatnim tygodniu negocjowali z zarządem, ale rozmowy nie przyniosły rezultatu - dlatego zdecydowali się na strajk.
W najbliższy poniedziałek zaplanowano prawie 300 lotów, zdecydowana większość z nich będzie odwołana. Pasażerowie powinni skontaktować się z belgijskimi liniami i później albo zmienić rezerwację, albo otrzymać zwrot pieniędzy za bilet.
Na razie nie wiadomo jak długo strajk może potrwać. Nie jest wykluczone, że odbędzie się także w środę. Wtedy w Brukseli zaplanowano również manifestację związkowców w proteście przeciwko wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat.

Radio Szczecin