Polska Akcja Humanitarna apeluje o pomoc dla Sudanu Południowego. Szybko rośnie tam liczba osób, które są zagrożone głodem. Ocenia się, że teraz jest ich sześć milionów, czyli ponad połowa mieszkańców państwa.
Przyczyny rosnącego głodu w Sudanie Południowym to wciąż trwająca wojna domowa oraz susza. Brak deszczu spowodował ogromne spustoszenie w rolnictwie. Jak mówi Polskiemu Radiu Justyna Stępień z PAH, susza wraz z wojną sprawiły, że ludzie nie mają co jeść.
- Te fatalne plony, które zostały zebrane powodują, że dzisiaj ludności cywilnej nie stać na to, żeby zakupić żywność. Ale także to, że jest ona niedostępna. Konflikt zbrojny sprawia, że ludzie w różnych regionach Sudanu Południowego muszą po prostu uciec w miejsca w których przebywanie staje się dla nich bezpieczne. W związku z tym porzucają swoją ziemię i w momencie, gdy przemieszczają się w nowe miejsce, nie mają możliwości finansowej, by zakupić żywność i są skazani na pomoc humanitarną - mówi Justyna Stępień.
Polska Akcja Humanitarna oraz inne organizacje międzynarodowe, które działają na miejscu, nie tylko dostarczają Sudańczykom żywność. Mieszkańcy otrzymują także narzędzia rolnicze i nasiona.
- Potrzebne są zarówno nasiona, narzędzia jak i szkolenia rolnicze. Często ludzie nie umieją uprawiać ziemi. Wystarczy zatem przeprowadzić szkolenie i przez najbliższych kilka miesięcy samodzielnie będą się w stanie wyżywić, co wydaje się najbardziej istotne - dodaje Justyna Stępień z PAH.
Polska Akcja Humanitarna apeluje o wpłaty na rzecz Sudańczyków. Szczegóły są dostępne na stronie internetowej organizacji www.pah.org.pl.
Sudan Południowy to najmłodsze państwo świata. Powstało siedem lat temu w wyniku odłączenia się od Sudanu. Od początku istnienia targane jest wewnętrznymi konfliktami, których powodem są zarówno dostęp do ziemi, wody, ropy naftowej jak i porachunki etniczne. Ocenia się, że od początku powstania Sudanu Południowego, w walkach zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób, a 2,5 miliona mieszkańców straciło dach nad głową.
- Te fatalne plony, które zostały zebrane powodują, że dzisiaj ludności cywilnej nie stać na to, żeby zakupić żywność. Ale także to, że jest ona niedostępna. Konflikt zbrojny sprawia, że ludzie w różnych regionach Sudanu Południowego muszą po prostu uciec w miejsca w których przebywanie staje się dla nich bezpieczne. W związku z tym porzucają swoją ziemię i w momencie, gdy przemieszczają się w nowe miejsce, nie mają możliwości finansowej, by zakupić żywność i są skazani na pomoc humanitarną - mówi Justyna Stępień.
Polska Akcja Humanitarna oraz inne organizacje międzynarodowe, które działają na miejscu, nie tylko dostarczają Sudańczykom żywność. Mieszkańcy otrzymują także narzędzia rolnicze i nasiona.
- Potrzebne są zarówno nasiona, narzędzia jak i szkolenia rolnicze. Często ludzie nie umieją uprawiać ziemi. Wystarczy zatem przeprowadzić szkolenie i przez najbliższych kilka miesięcy samodzielnie będą się w stanie wyżywić, co wydaje się najbardziej istotne - dodaje Justyna Stępień z PAH.
Polska Akcja Humanitarna apeluje o wpłaty na rzecz Sudańczyków. Szczegóły są dostępne na stronie internetowej organizacji www.pah.org.pl.
Sudan Południowy to najmłodsze państwo świata. Powstało siedem lat temu w wyniku odłączenia się od Sudanu. Od początku istnienia targane jest wewnętrznymi konfliktami, których powodem są zarówno dostęp do ziemi, wody, ropy naftowej jak i porachunki etniczne. Ocenia się, że od początku powstania Sudanu Południowego, w walkach zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób, a 2,5 miliona mieszkańców straciło dach nad głową.

Radio Szczecin