O północy w Grecji rozpoczął się 24-godzinny strajk marynarzy. Utrudnienia komunikacyjne mogą dotknąć dziesiątki tysięcy podróżnych. Panhelleńska Federacja Marynarzy (PNO), która ogłosiła strajk, zapowiada zawieszenie kursowania wszystkich promów.
Marynarze domagają się podwyżek wynagrodzeń, poprawy warunków pracy i ulg podatkowych. Argumentują, że przez ostatnie osiem lat nie otrzymali żadnej podwyżki, mimo trudnych warunków w jakich pracują.
Ze swojej strony pracodawca - Greckie Stowarzyszenie Operatorów Statków Pasażerskich (SEEN) - tłumaczy, że w czasie kryzysu gospodarczego marynarzom nie ucięto pensji, tak jak stało się to w przypadku innych grup zawodowych. Stowarzyszenie ostrzega jednocześnie, że strajk spowoduje duże utrudnienia w ruchu pasażerskim i apeluje do związkowców o zrewidowanie swojego stanowiska.
Do tej pory stronom nie udało się wypracować porozumienia. W poniedziałek mają zostać podjęte decyzje w sprawie dalszych działań.
Ze swojej strony pracodawca - Greckie Stowarzyszenie Operatorów Statków Pasażerskich (SEEN) - tłumaczy, że w czasie kryzysu gospodarczego marynarzom nie ucięto pensji, tak jak stało się to w przypadku innych grup zawodowych. Stowarzyszenie ostrzega jednocześnie, że strajk spowoduje duże utrudnienia w ruchu pasażerskim i apeluje do związkowców o zrewidowanie swojego stanowiska.
Do tej pory stronom nie udało się wypracować porozumienia. W poniedziałek mają zostać podjęte decyzje w sprawie dalszych działań.

Radio Szczecin