12-letni chłopiec ranił nożem dwóch swoich szkolnych kolegów w jednej ze szkół w środkowej Szwecji. Według świadków napastnik chciał ranić lub zabić więcej przypadkowych dzieci. Jednego z rannych chłopców przewieziono do szpitala.
Do zdarzenia doszło w środę tuż przed godziną 8 rano w szkole podstawowej - Råslättsskolan - na przedmieściach Jönköping. Według policji oraz relacji świadków zamaskowany napastnik uzbrojony w nóż zaatakował dzieci oczekujące na rozpoczęcie lekcji.
- To mogło skończyć się o wiele gorzej. On atakował przypadkowe dzieci. Na szczęście na korytarz w porę wybiegli nauczyciele i zmusili go do ucieczki - powiedział szwedzkiemu radiu Ahmed Hamaou, ojciec jednej z uczennic.
Sprawcą ataku okazał się 12-letni uczeń szóstej klasy tej samej szkoły. Chłopiec ostał zatrzymany przez policję w swoim domu. Po przesłuchaniu nastolatek zostanie przekazany rodzicom, a jego sprawą zajmą się urzędnicy opieki społecznej.
Do podobnego zdarzenia doszło trzy lata temu w szkole w miejscowości Trollhättan. Wtedy z rąk zamaskowanego i uzbrojonego w nóż napastnika zginęło czterech nastolatków. Motywem była nienawiść rasowa. Sprawcą był 21-letni Anton Lundin Pettersson, Szwed, były uczeń szkoły.
- To mogło skończyć się o wiele gorzej. On atakował przypadkowe dzieci. Na szczęście na korytarz w porę wybiegli nauczyciele i zmusili go do ucieczki - powiedział szwedzkiemu radiu Ahmed Hamaou, ojciec jednej z uczennic.
Sprawcą ataku okazał się 12-letni uczeń szóstej klasy tej samej szkoły. Chłopiec ostał zatrzymany przez policję w swoim domu. Po przesłuchaniu nastolatek zostanie przekazany rodzicom, a jego sprawą zajmą się urzędnicy opieki społecznej.
Do podobnego zdarzenia doszło trzy lata temu w szkole w miejscowości Trollhättan. Wtedy z rąk zamaskowanego i uzbrojonego w nóż napastnika zginęło czterech nastolatków. Motywem była nienawiść rasowa. Sprawcą był 21-letni Anton Lundin Pettersson, Szwed, były uczeń szkoły.

Radio Szczecin