Satelita skonstruowany przez studentów Politechniki Warszawskiej będzie w środę wyniesiony na orbitę.
Rakieta Falcon 9, na pokładzie której urządzenie poleci w Kosmos, wystartuje z bazy Vandenberg w Stanach Zjednoczonych.
Transmisję startu od 18.30 będzie można oglądać w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej.
Główną misją satelity zaprojektowanego przez studentów jest testowanie żagla deorbitacyjnego. Technologia pomoże w rozwiązaniu problemu „kosmicznych śmieci”.
Dominik Roszkowski wicekoordynator projektu w dzień podpisania umowy na wyniesienie satelity w Kosmos na rakiecie Falcon 9 wyjaśniał, że po 40 dniach od wystrzelenia PW-Sat2 otworzy żagiel deorbitacyjny.
- Żagiel otworzy się w mniej niż jedną sekundę, a ma cztery metry kwadratowe i wprowadzi satelitę najprawdopodobniej w niekontrolowane obroty - mówi konstruktor.
Rozwiązanie pomoże w przyszłości usuwać z orbity niedziałające już satelity, a także części rakiet. Bez żagla PW-Sat2 po zakończeniu misji pozostałby w przestrzeni kosmicznej przez około 20 lat. Dzięki technologii studentów czas ten będzie skrócony do kilku miesięcy. Po zakończeniu misji, satelita spłonie wchodząc w atmosferę.
PW-Sat2 to satelita typy CubeSat, jest prostopadłościanem o wymiarach 10x10x20 cm. - Mikro i nanosatelity to bardzo obiecujące technologie - mówi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. - Zainteresowanie nimi jest bardzo duże. Już widać, że Polacy w tym obszarze mają kompetencje.
To czwarty polski satelita, który poleci w Kosmos i drugi skonstruowany przez studentów Politechniki Warszawskiej.
Transmisję startu od 18.30 będzie można oglądać w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej.
Główną misją satelity zaprojektowanego przez studentów jest testowanie żagla deorbitacyjnego. Technologia pomoże w rozwiązaniu problemu „kosmicznych śmieci”.
Dominik Roszkowski wicekoordynator projektu w dzień podpisania umowy na wyniesienie satelity w Kosmos na rakiecie Falcon 9 wyjaśniał, że po 40 dniach od wystrzelenia PW-Sat2 otworzy żagiel deorbitacyjny.
- Żagiel otworzy się w mniej niż jedną sekundę, a ma cztery metry kwadratowe i wprowadzi satelitę najprawdopodobniej w niekontrolowane obroty - mówi konstruktor.
Rozwiązanie pomoże w przyszłości usuwać z orbity niedziałające już satelity, a także części rakiet. Bez żagla PW-Sat2 po zakończeniu misji pozostałby w przestrzeni kosmicznej przez około 20 lat. Dzięki technologii studentów czas ten będzie skrócony do kilku miesięcy. Po zakończeniu misji, satelita spłonie wchodząc w atmosferę.
PW-Sat2 to satelita typy CubeSat, jest prostopadłościanem o wymiarach 10x10x20 cm. - Mikro i nanosatelity to bardzo obiecujące technologie - mówi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. - Zainteresowanie nimi jest bardzo duże. Już widać, że Polacy w tym obszarze mają kompetencje.
To czwarty polski satelita, który poleci w Kosmos i drugi skonstruowany przez studentów Politechniki Warszawskiej.

Radio Szczecin