Włochy odmówiły przyjęcia statku hiszpańskiej organizacji pozarządowej z trzystu migrantami na pokładzie. Wcześniej na przyjęcie statku nie zgodziła się Malta.
Statek organizacji pozarządowej "Proactive Open Arms” podjął migrantów z trzech małych jednostek na Morzu Śródziemnym. Założyciel organizacji Oscar Camps wyjaśnił na twitterze, że przepełnionym łodziom groziło zatonięcie.
Gdy statek zbliżył się do Malty, jej straż przybrzeżna przetransportowała helikopterem do stolicy Valletty kobietę wraz z urodzonym dwa dni temu dzieckiem. Władze Malty nie zgodziły się jednak na przyjęcie i aprowizację statku. Kapitan zwrócił się więc z prośbą o pozwolenie zawinięcia do któregoś z włoskich portów. Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini odpowiedział na facebooku, że "dobre czasy się skończyły". "Porty włoskie pozostają zamknięte dla przemytników ludzi i tych, którzy im pomagają”- napisał.
Gdy statek zbliżył się do Malty, jej straż przybrzeżna przetransportowała helikopterem do stolicy Valletty kobietę wraz z urodzonym dwa dni temu dzieckiem. Władze Malty nie zgodziły się jednak na przyjęcie i aprowizację statku. Kapitan zwrócił się więc z prośbą o pozwolenie zawinięcia do któregoś z włoskich portów. Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini odpowiedział na facebooku, że "dobre czasy się skończyły". "Porty włoskie pozostają zamknięte dla przemytników ludzi i tych, którzy im pomagają”- napisał.

Radio Szczecin