Po 90 latach odnalazła się XVIII-wieczna figurka Dzieciątka Jezus, skradziona z bożonarodzeniowej szopki w kościele w miasteczku Hoboken w amerykańskim stanie New Jersey.
Przysłał ją nieznany nadawca z Florydy. W liście do proboszcza napisał: "Tę figurkę podarował mojej mamie w prezencie ślubnym jej ojciec. Teraz, kiedy oboje już nie żyją, zwracam ją właścicielowi". Autor listu przyznał, że w jego rodzinie wiedziano, iż figurka Dzieciątka Jezus pochodziła z kradzieży z kościoła w Hoboken. "Wybaczcie to mojej rodzinie, to jedyne, o co mogę teraz prosić" - napisał nieznany nadawca.
Przesyłkę z figurką doręczono do kościoła w Wigilię. Proboszcz Alexander Santora podczas pasterki powiedział: "Wybaczamy i dziękujemy za ten bożonarodzeniowy prezent, na który czekaliśmy 90 lat".
Przesyłkę z figurką doręczono do kościoła w Wigilię. Proboszcz Alexander Santora podczas pasterki powiedział: "Wybaczamy i dziękujemy za ten bożonarodzeniowy prezent, na który czekaliśmy 90 lat".

Radio Szczecin