Władze Indonezji zamknęły przestrzeń powietrzną w pobliżu wulkanu Anak Krakatau. Popiół wulkaniczny stanowi zagrożenie dla silników samolotów.
Wprowadzono też drugi najwyższy alert dla terenów położonych w pobliżu wulkanu, przez które w weekend przeszła fala tsunami.
Samoloty, których trasa rejsu przebiega w pobliżu Anak Krakatau, przekierowywane są na inne szlaki. Wulkan, który od ostatniej soboty pozostaje czynny, stwarza zagrożenie dla ruchu lotniczego. Geolodzy obawiają się też, że naruszona struktura krateru może wywołać kolejne tsunami na Jawie i Sumatrze. Osunięcie się sporej części zbocza wulkanu doprowadziło w sobotę do powstania ponad dwumetrowej fali tsunami, która dochodziła nawet do 5 metrów wysokości. W wyniku kataklizmu zginęło ponad 430 osób, a około 150 uznaje się za zaginione. Bez dachu nad głową pozostaje 22 tysięcy osób.
Władze Indonezji apelują do mieszkańców kraju oraz turystów o nieprzyjeżdżanie bez konieczności na tereny dotknięte przez sobotnie tsunami.
Samoloty, których trasa rejsu przebiega w pobliżu Anak Krakatau, przekierowywane są na inne szlaki. Wulkan, który od ostatniej soboty pozostaje czynny, stwarza zagrożenie dla ruchu lotniczego. Geolodzy obawiają się też, że naruszona struktura krateru może wywołać kolejne tsunami na Jawie i Sumatrze. Osunięcie się sporej części zbocza wulkanu doprowadziło w sobotę do powstania ponad dwumetrowej fali tsunami, która dochodziła nawet do 5 metrów wysokości. W wyniku kataklizmu zginęło ponad 430 osób, a około 150 uznaje się za zaginione. Bez dachu nad głową pozostaje 22 tysięcy osób.
Władze Indonezji apelują do mieszkańców kraju oraz turystów o nieprzyjeżdżanie bez konieczności na tereny dotknięte przez sobotnie tsunami.

Radio Szczecin