Po południu prokuratura ma przesłuchać i postawić zarzuty domniemanemu sprawcy ataku na byłego prezydenta Siedlec, Wojciecha Kudelskiego.
Domniemany sprawca to 38-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego, nie był wcześniej notowany. Został zatrzymany podczas pracy, remontował mieszkanie w Siedlcach. - Nie stawiał oporu, nie był zaskoczony, jednocześnie nie zaprzeczał też, że to on dokonał tego czynu - relacjonował w poniedziałek Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Według nieoficjalnych źródeł w prokuraturze, atak nie był motywowany politycznie. Powodem miała być dawna sprawa zwrotu nieruchomości w Siedlcach. Wojciech Kudelski, jeszcze jako prezydent miasta, miał w postępowaniu wydać negatywną decyzję. Krystyna Gołąbek z siedleckiej prokuratury w poniedziałek tych doniesień nie chciała komentować. Jak mówiła: - Ten mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany, nie postawiono mu zarzutu. Dywagacje na temat motywów są więc przedwczesne - powiedziała Gołąbek.
Jeszcze przed południem lekarze siedleckiego szpitala mają przekazać najnowsze informacje w sprawie stanu zdrowia Wojciecha Kudelskiego. Mariusz Mioduski, który nadzoruje jego leczenie, mówił w poniedziałek dziennikarzom, że były prezydent "jest przytomny", jego stan się stabilizuje i polityk "czuje się coraz lepiej".
Sprawca ataku na byłego prezydenta Siedlec ma usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa. Może mu za to grozić nawet dożywocie.
Wojciech Kudelski był prezydentem Siedlec do 2018 roku. W wyborach samorządowych zdobył mandat radnego sejmiku mazowieckiego z list Prawa i Sprawiedliwości.

Radio Szczecin
