4 lipca Amerykanie obchodzić bedą jedno ze swoich najważniejszych świąt w roku "Dzień Niepodległości". Władze już teraz apleują do swoich obywateli o zachowanie ostrożności, gdyż są oni - podczas wielu masowych imprez organizowanych tego dnia - narażenia na działalność tzw. "terroryzmu wewnętrznego".
Chodzi tutaj o Amerykanów, którzy za pomocą treści umieszczanych m.in. w internecie mogli przejść proces radykalizacji inspirowany np. przez zwolenników Al-kaidy lub tzw. Państwo Islamskie. Do tego dochodzi również zagrożenie ze strony ataku zwykłych obywateli. To nowość w tym roku.
Zagrożenie mogę stanowić te osoby, które są nawet podzielone ze względu na różnice polityczne czy stosunek do aborcji. Ostrzeżenie w tej sprawie pojawiło się w specjalnym biuletynie opublikowanym wspólnie przez FBI, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowe Centrum Antyterrorystyczne.
Dlatego władze szczególnie zabezpieczać będą imprezy masowe tam, gdzie będzie się pojawiał tłum ludzi stanowiący najłatwiejszy cel do ataku. W tej chwili FBI śledzi około tysiąca podejrzanych osób mogących mieć związek z terroryzmem różnego rodzaju, także tym wewnętrznym. Taki raport przedstawili ostatnio śledczy podczas przesłuchań przed Komisją Bezpieczeństwa amerykańskiego Kongresu.
Zagrożenie mogę stanowić te osoby, które są nawet podzielone ze względu na różnice polityczne czy stosunek do aborcji. Ostrzeżenie w tej sprawie pojawiło się w specjalnym biuletynie opublikowanym wspólnie przez FBI, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowe Centrum Antyterrorystyczne.
Dlatego władze szczególnie zabezpieczać będą imprezy masowe tam, gdzie będzie się pojawiał tłum ludzi stanowiący najłatwiejszy cel do ataku. W tej chwili FBI śledzi około tysiąca podejrzanych osób mogących mieć związek z terroryzmem różnego rodzaju, także tym wewnętrznym. Taki raport przedstawili ostatnio śledczy podczas przesłuchań przed Komisją Bezpieczeństwa amerykańskiego Kongresu.

Radio Szczecin