Grecy ruszyli do urn wyborczych. Prawie dziesięć milionów osób uprawnionych do głosowania wybierze w niedzielę nowy parlament.
Walka o władzę toczy się głównie między rządzącą lewicową Syrizą a opozycyjną konserwatywną Nową Demokracją. Po raz pierwszy do urn w Grecji pójdą 17-latkowie - po obniżeniu wieku wyborczego. Aby wziąć udział w głosowaniu wielu Greków pojechało do swoich rodzinnych miejscowości, często na odległe wyspy. Autobusy i promy były w tych dniach pełne.
Liderzy partii apelowali o udział w wyborach podkreślając, że liczy się każdy głos. "Idziemy głosować. Wierzymy, że będziemy mieć nowy rząd. Liczymy na lepszą przyszłość, bo ostatnie lata były dla nas trudne".
Zapowiada się wysoka frekwencja wyborcza. Grecy decydują bowiem, czy powierzą władzę ponownie lewicowej Syrizie czy centroprawicowej Nowej Demokracji. Te stronnictwa zajmują w sondażach dwa pierwsze miejsca. Dalej ze sporą stratą plasują się socjalistyczny KINAL, partia komunistyczna KKE i neonazistowski Złoty Świt. Szansę na wejście do parlamentu mają też dwa niedawno utworzone ugrupowania: nacjonalistyczne prorosyjskie Greckie Rozwiązanie i skrajnie lewicowa MERA 25, którą założył były minister finansów w rządzie Aleksisa Tsiprasa, Janis Varufakis.
W wyborach nie startuje były koalicjant Syrizy - prawicowa partia Niezależni Grecy ani centroprawicowa Rzeka. Oba stronnictwa straciły na popularności po podpisaniu porozumienia ze Skopje w sprawie nazwy Macedonia.
Lokale wyborcze zostaną zamknięte o godzinie 18.00.
Liderzy partii apelowali o udział w wyborach podkreślając, że liczy się każdy głos. "Idziemy głosować. Wierzymy, że będziemy mieć nowy rząd. Liczymy na lepszą przyszłość, bo ostatnie lata były dla nas trudne".
Zapowiada się wysoka frekwencja wyborcza. Grecy decydują bowiem, czy powierzą władzę ponownie lewicowej Syrizie czy centroprawicowej Nowej Demokracji. Te stronnictwa zajmują w sondażach dwa pierwsze miejsca. Dalej ze sporą stratą plasują się socjalistyczny KINAL, partia komunistyczna KKE i neonazistowski Złoty Świt. Szansę na wejście do parlamentu mają też dwa niedawno utworzone ugrupowania: nacjonalistyczne prorosyjskie Greckie Rozwiązanie i skrajnie lewicowa MERA 25, którą założył były minister finansów w rządzie Aleksisa Tsiprasa, Janis Varufakis.
W wyborach nie startuje były koalicjant Syrizy - prawicowa partia Niezależni Grecy ani centroprawicowa Rzeka. Oba stronnictwa straciły na popularności po podpisaniu porozumienia ze Skopje w sprawie nazwy Macedonia.
Lokale wyborcze zostaną zamknięte o godzinie 18.00.

Radio Szczecin
