Przeszliśmy z czasu letniego na zimowy. W teorii o godzinie 3 trzeba było cofnąć wskazówki zegarów na godzinę 2. W praktyce - będziemy robić to od rana, przez cały dzień. Czas letni zacznie obowiązywać od 29 marca.
Zmiana czasu na zimowy spowodowała małą dezorganizację ruchu na kolei. Z powodu przesunięcia wskazówek z godziny 3 na 2 podróże były - dłuższe o godzinę. Zmiana czasu wiązała się z przymusowym, godzinnym postojem na najbliższej stacji.
Jest możliwe, że będzie to jedna z ostatnich zmian czasu, ponieważ Parlament Europejski poparł propozycję Komisji Europejskiej, by zakończyć przestawianie zegarków w 2021 roku. Przedtem jednak muszą na to wyrazić zgodę wszystkie kraje unijne.
Zmianę czasu stosuje blisko 70 krajów. Obowiązuje ona we wszystkich państwach europejskich z wyjątkiem Islandii. Czasu nie zmieniają też na przykład Białoruś i Rosja.
Zmiana czasu miała służyć efektywniejszemu wykorzystaniu światła dziennego i oszczędności energii. Po latach doświadczeń wielu ekspertów wypowiada się krytycznie w kwestii korzyści ekonomicznych. Niektórzy zwracają uwagę na fakt, że obecnie energia zużywana na oświetlenie stanowi niewielki procent kosztów.
Znacznie więcej pochłaniają systemy klimatyzacji, ogrzewania czy urządzenia AGD.
Przeciwnicy zmiany czasu wskazują także na negatywne skutki jakimi są utrudnienia i straty wynikające ze zmiany rozkładów firm transportowych czy zamknięcia w nocy systemów banków internetowych. Wątpliwości budzi również wpływ zmiany czasu na nasz zegar biologiczny. Zgodnie z niektórymi analizami, po zmianie czasu zmniejsza się odporność organizmu, następuje okresowy spadek wydajności pracy i zwiększenie liczby zwolnień lekarskich.
Więcej jest także wypadków samochodowych, incydentów sercowo-naczyniowych, w tym zawałów i udarów.
Jest możliwe, że będzie to jedna z ostatnich zmian czasu, ponieważ Parlament Europejski poparł propozycję Komisji Europejskiej, by zakończyć przestawianie zegarków w 2021 roku. Przedtem jednak muszą na to wyrazić zgodę wszystkie kraje unijne.
Zmianę czasu stosuje blisko 70 krajów. Obowiązuje ona we wszystkich państwach europejskich z wyjątkiem Islandii. Czasu nie zmieniają też na przykład Białoruś i Rosja.
Zmiana czasu miała służyć efektywniejszemu wykorzystaniu światła dziennego i oszczędności energii. Po latach doświadczeń wielu ekspertów wypowiada się krytycznie w kwestii korzyści ekonomicznych. Niektórzy zwracają uwagę na fakt, że obecnie energia zużywana na oświetlenie stanowi niewielki procent kosztów.
Znacznie więcej pochłaniają systemy klimatyzacji, ogrzewania czy urządzenia AGD.
Przeciwnicy zmiany czasu wskazują także na negatywne skutki jakimi są utrudnienia i straty wynikające ze zmiany rozkładów firm transportowych czy zamknięcia w nocy systemów banków internetowych. Wątpliwości budzi również wpływ zmiany czasu na nasz zegar biologiczny. Zgodnie z niektórymi analizami, po zmianie czasu zmniejsza się odporność organizmu, następuje okresowy spadek wydajności pracy i zwiększenie liczby zwolnień lekarskich.
Więcej jest także wypadków samochodowych, incydentów sercowo-naczyniowych, w tym zawałów i udarów.

Radio Szczecin