W Hongkongu ponownie doszło do starć uczestników antyrządowych protestów z policją. Funkcjonariusze użyli gazów łzawiących i armatek wodnych. Mimo wycofania z parlamentu ustawy o ekstradycji, na ulicach wciąż trwają protesty.
Do starć demonstrantów z policją doszło w dzielnicy Kowloon, w miejscu popularnym wśród turystów odwiedzających byłą brytyjską kolonię. Protestujący sprzeciwiają się nadmiernemu ich zdaniem użyciu siły przez funkcjonariuszy.
Policja uznała niedzielne zgromadzenie za nielegalne. Część demonstrantów miała na sobie zakrywające twarz maseczki, co po wprowadzeniu prawa o sytuacjach nadzwyczajnych jest w Hongkongu nielegalne. Policja zatrzymała kilkadziesiąt osób.
Antyrządowe protesty w Hongkongu trwają od początku czerwca. Po wycofaniu z parlamentu kontrowersyjnej ustawy o ekstradycji, demonstranci żądają teraz między innymi dymisji władz regionu i zwolnienia z aresztów osób zatrzymanych od początku protestów.
Policja uznała niedzielne zgromadzenie za nielegalne. Część demonstrantów miała na sobie zakrywające twarz maseczki, co po wprowadzeniu prawa o sytuacjach nadzwyczajnych jest w Hongkongu nielegalne. Policja zatrzymała kilkadziesiąt osób.
Antyrządowe protesty w Hongkongu trwają od początku czerwca. Po wycofaniu z parlamentu kontrowersyjnej ustawy o ekstradycji, demonstranci żądają teraz między innymi dymisji władz regionu i zwolnienia z aresztów osób zatrzymanych od początku protestów.

Radio Szczecin