W Orszy, na wschodzie Białorusi, poświęcono pomnik w kształcie nagrobka upamiętniający ponad pół tysiąca Polaków pomordowanych, w tym miejscu, na fali radzieckiego Wielkiego Terroru z lat 1937-1938.
Wcześniej uczestnicy uroczystości modlili się w kościele pod wezwaniem św. Józefa.
Pomnik z napisem "Pamięci Polaków Białorusi Prześladowanych i Mordowanych w Orszy" stoi obok ustawionego wcześniej głazu upamiętniającego ponad 1700 osób różnych narodowości straconych w Orszy przez sowieckie NKWD.
Igor Stankiewicz - działacz Związku Polaków i potomek represjonowanych - powiedział, że powstał on dzięki życzliwości ludzi. - Pomnik powstał dzięki ofiarności dobrych ludzi, którzy chcą, aby pamięć o represjach pozostała i aby pamiętano o tych przestępstwach władz komunistycznych - powiedział Igor Stankiewicz.
Na uroczystości byli również potomkowie osób represjonowanych, między innymi Oleg Kuźmicki, który stracił swojego pradziadka Stanisława. - Mój pradziadek był rozstrzelany w tym miejscu w Orszy w 1937 roku. Został oskarżony o to, że był polskim szpiegiem - powiedział Oleg Kuźmicki.
Na uroczystości obecny był zastępca ambasadora Polski na Białorusi Marcin Wojciechowski. - Bardzo się cieszę, że są na Białorusi ludzie, którzy dbają o takie miejsca, którzy także pamiętają, że wśród ofiar byli Polacy. Ale czcimy wszystkie ofiary i mamy świadomość, że ludzie różnych narodowości byli wtedy poddawani represjom - powiedział Marcin Wojciechowski.
Poświęcenie pomnika w Orszy zbiegło się w czasie z obchodzonym we wtorek, 29 października przez środowiska niezależne Dnia Ofiar Represji Stalinowskich.
Pomnik z napisem "Pamięci Polaków Białorusi Prześladowanych i Mordowanych w Orszy" stoi obok ustawionego wcześniej głazu upamiętniającego ponad 1700 osób różnych narodowości straconych w Orszy przez sowieckie NKWD.
Igor Stankiewicz - działacz Związku Polaków i potomek represjonowanych - powiedział, że powstał on dzięki życzliwości ludzi. - Pomnik powstał dzięki ofiarności dobrych ludzi, którzy chcą, aby pamięć o represjach pozostała i aby pamiętano o tych przestępstwach władz komunistycznych - powiedział Igor Stankiewicz.
Na uroczystości byli również potomkowie osób represjonowanych, między innymi Oleg Kuźmicki, który stracił swojego pradziadka Stanisława. - Mój pradziadek był rozstrzelany w tym miejscu w Orszy w 1937 roku. Został oskarżony o to, że był polskim szpiegiem - powiedział Oleg Kuźmicki.
Na uroczystości obecny był zastępca ambasadora Polski na Białorusi Marcin Wojciechowski. - Bardzo się cieszę, że są na Białorusi ludzie, którzy dbają o takie miejsca, którzy także pamiętają, że wśród ofiar byli Polacy. Ale czcimy wszystkie ofiary i mamy świadomość, że ludzie różnych narodowości byli wtedy poddawani represjom - powiedział Marcin Wojciechowski.
Poświęcenie pomnika w Orszy zbiegło się w czasie z obchodzonym we wtorek, 29 października przez środowiska niezależne Dnia Ofiar Represji Stalinowskich.

Radio Szczecin