Ewakuujcie się póki jeszcze możecie – apelują władze Kalifornii do mieszkańców terenów zagrożonych pożarami. Pierwszy pożar zaczął rozprzestrzeniać w ostatnią środę. W całym zagrożonym regionie wprowadzono stan wyjątkowy. Nakazy opuszczenia domów dotyczą setek tysięcy osób.
Kalifornia walczy już z dwoma ogromnymi pożarami. Jeden dewastuje tereny na północ od Los Angeles, drugi na północ od San Francisco. Pierwszy z nich doprowadził do ewakuacji blisko 200 tysięcy ludzi, w tym dwóch szpitali w miejscowości Santa Rosa. Ogień zniszczył już 79 budynków i część miejscowych winiarni.
Natomiast pożar szalejący w okolicach Miasta Aniołów zagraża 10 tysiącom konstrukcji budowlanych. W Kalifornii około 1 miliona mieszkańców pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej.
Firma PG&E odpowiedzialna za dostarczenie prądu w wielu przypadkach musiała wyłączyć zasilania ze względów bezpieczeństwa. Dodatkowo akcję gaśniczą utrudnia porywisty wiatr.
Zamknięto jednej z lokalnych uniwersytetów i międzystanową autostradę. Łącznie w Kalifornii z domów dotychczas musiało ewakuować się 300 tysięcy ludzi. Dodatkowo warunki pogarsza susza i wysoka temperatura.
Telewizja ABC podkreśla, że spalony tereny wyglądają apokaliptycznie.
Natomiast pożar szalejący w okolicach Miasta Aniołów zagraża 10 tysiącom konstrukcji budowlanych. W Kalifornii około 1 miliona mieszkańców pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej.
Firma PG&E odpowiedzialna za dostarczenie prądu w wielu przypadkach musiała wyłączyć zasilania ze względów bezpieczeństwa. Dodatkowo akcję gaśniczą utrudnia porywisty wiatr.
Zamknięto jednej z lokalnych uniwersytetów i międzystanową autostradę. Łącznie w Kalifornii z domów dotychczas musiało ewakuować się 300 tysięcy ludzi. Dodatkowo warunki pogarsza susza i wysoka temperatura.
Telewizja ABC podkreśla, że spalony tereny wyglądają apokaliptycznie.

Radio Szczecin
