Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Boris Johnson. Fot. https://twitter.com/borisjohnson?lang=pl
Boris Johnson. Fot. https://twitter.com/borisjohnson?lang=pl
Brytyjska Izba Gmin zagłosuje w poniedziałek nad przedterminowymi wyborami. Premier Boris Johnson chce w ten sposób przełamać impas w parlamencie. W zamian obiecuje posłom dużo czasu na przyjrzenie się ustawie wdrażającej w życie wynegocjowaną przez niego umowę brexitową. Na razie jednak liderzy opozycji są sceptyczni.
Boris Johnson chce, by wybory odbyły się 12 grudnia. Po drodze spróbowałby jeszcze uzyskać zgodę parlamentu na swoją umowę brexitową. Jednak premier nie podejmuje decyzji sam. Musi uzyskać zgodę 2/3 posłów, a w Izbie Gmin jego partia nie ma teraz nawet zwykłej większości.

Wprawdzie lider największej partii opozycyjnej Jeremy Corbyn chce wyborów, ale nie na warunkach premiera.

- Musimy usunąć zagrożenie twardego brexitu, zanim zrobimy cokolwiek innego - tłumaczył w BBC szef Partii Pracy.

Tu kluczowa będzie decyzja Unii Europejskiej w sprawie tego, do kiedy opóźnić brexit. Chodzi o to, że odpowiedź Unii nadejdzie prawdopodobnie już po dzisiejszym głosowaniu. Tymczasem opozycja chce już teraz wykluczyć choćby możliwość, że kraj wyjdzie z Unii bez umowy podczas kampanii wyborczej.

Natomiast wczoraj na stole pojawiła się propozycja Liberalnych Demokratów i Szkockiej Partii Narodowej, by wybory odbyły się nie 12, lecz 9 grudnia, w dodatku prowadziłaby do nich łatwiejsza ścieżka: wystarczyłaby zwykła większość.

W zamian wynegocjowana przez Borisa Johnsona umowa zostałaby zdjęta ze stołu, bo Liberalni Demokraci i szkoccy separatyści są przeciwnikami brexitu. Konserwatyści zastanawiają się nad tą opcją. Decyzję podejmą po ewentualnej porażce w dzisiejszym głosowaniu.
Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty