Nawet 15 lat więzienia grozi Aleksandrosowi M., który miał pobić i wykorzystać seksualnie 15-miesięczną dziewczynkę.
Miało do tego dojść w jednym z mieszkań, przy ulicy Polowej w Łomży, w nocy z soboty na niedzielę, kiedy mężczyzna opiekował się dzieckiem pod nieobecność jego rodziców.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty, jak informuje zastępca Prokuratora Okręgowego w Łomży Rafał Kaczyński.
- Przedstawiony został zarzut, że w dniu 26 października 2019 roku w Łomży, działając ze szczególnym okrucieństwem znęcał się fizycznie i psychicznie nad 15-miesięczną małoletnią w ten sposób, że uderzał małoletnią po całym ciele, przypalał żarem papierosa, a następnie doprowadził małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej w wyniku czego małoletnia doznała obrażeń ciała - mówi Rafał Kaczyński.
Prokuratura skierowała do Sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Dziewczynka trafiła do łomżyńskiego szpitala.
W chwili zatrzymania przez policję, Aleksandros M. był pijany. Mężczyźnie grozi kara więzienia do 15 lat.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty, jak informuje zastępca Prokuratora Okręgowego w Łomży Rafał Kaczyński.
- Przedstawiony został zarzut, że w dniu 26 października 2019 roku w Łomży, działając ze szczególnym okrucieństwem znęcał się fizycznie i psychicznie nad 15-miesięczną małoletnią w ten sposób, że uderzał małoletnią po całym ciele, przypalał żarem papierosa, a następnie doprowadził małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej w wyniku czego małoletnia doznała obrażeń ciała - mówi Rafał Kaczyński.
Prokuratura skierowała do Sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Dziewczynka trafiła do łomżyńskiego szpitala.
W chwili zatrzymania przez policję, Aleksandros M. był pijany. Mężczyźnie grozi kara więzienia do 15 lat.

Radio Szczecin