Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie tygrysów, które od kilku dni stoją w ciężarówce na przejściu granicznym w Koroszczynie.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez znęcanie się nad zwierzętami złożył graniczny lekarz weterynarii oraz Fundacja Animals Rescue Polska. Zdaniem Jarosława Nestorowicza, naruszone zostały zasady transportu zwierząt.
- Zostały złamane przepisy o długotrwałym przewozie zwierząt. Jest prawo, rozporządzenie UE 1/2005 które mówi, jak powinien wyglądać taki przewóz, jakie warunki trzeba spełnić, ile ma trwać - powiedział Nestorowicz.
Sprawą zajęli się śledczy, którzy we wtorek przesłuchiwali świadków. 10 tygrysów przewożonych w klatkach w ciężarówce, wyjechało 22 października z Włoch do Rosji. Jedno zwierzę nie przeżyło. Strona polska przepuściła transport. Transport cofnęła strona białoruska z powodu braku dokumentów weterynaryjnych.
Zwierzęta są bardzo wychudzone, co stwierdził weterynarz z poznańskiego ogrodu zoologicznego. ZOO w Poznaniu chce wziąć dwa tygrysy. Dla pozostałych odpowiedniego miejsca do rekonwalescencji szukają służby weterynaryjne.
- Zostały złamane przepisy o długotrwałym przewozie zwierząt. Jest prawo, rozporządzenie UE 1/2005 które mówi, jak powinien wyglądać taki przewóz, jakie warunki trzeba spełnić, ile ma trwać - powiedział Nestorowicz.
Sprawą zajęli się śledczy, którzy we wtorek przesłuchiwali świadków. 10 tygrysów przewożonych w klatkach w ciężarówce, wyjechało 22 października z Włoch do Rosji. Jedno zwierzę nie przeżyło. Strona polska przepuściła transport. Transport cofnęła strona białoruska z powodu braku dokumentów weterynaryjnych.
Zwierzęta są bardzo wychudzone, co stwierdził weterynarz z poznańskiego ogrodu zoologicznego. ZOO w Poznaniu chce wziąć dwa tygrysy. Dla pozostałych odpowiedniego miejsca do rekonwalescencji szukają służby weterynaryjne.

Radio Szczecin