Głosy w kolejnych dwóch okręgach senackich nie będą przeliczane - uznał sąd. Chodzi o Toruń i Konin.
Sąd Najwyższy zdecydował, że pozostawi protesty wyborcze komitetu PiS bez dalszego biegu.
- Sąd uznał, że nie uprawdopodobniono w żaden sposób, aby doszło do jakichś nieprawidłowości przy liczeniu głosów. Także tych głosów nieważnych. Zarzut, który stawia się w proteście musi być jakoś uzasadniony, jakoś uprawdopodobniony. Tu tego uprawdopodobnienia nie ma i w tej sytuacji protesty zostały pozostawione bez dalszego biegu. Oznacza, że nie będzie już żadnego liczenia głosów, żadnych innych czynności aż do czasu uchwały pełnego składu izby - tłumaczy rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski.
W okręgu toruńskim mandat zdobył przedstawiciel PSL-Koalicji Polskiej Ryszard Bober, a w okręgu konińskim Paweł Arndt z Koalicji Obywatelskiej.
PiS argumentował, że ich kandydaci zdobyli niewiele mniej głosów od nich, przy znacznej liczbie głosów nieważnych.
We wtorek Sąd Najwyższy rozpatrzył pierwszy z protestów PiS, również pozostawiając go bez dalszego biegu. Chodziło o okręg 75 na Śląsku, z którego do Senatu dostała się kandydatka Lewicy, Gabriela Morawska-Stanecka.
Do tej pory Sąd Najwyższy rozpatrzył 14 z ponad 200 protestów. Wszystkie pozostawiono bez dalszego biegu. W przyszłym tygodniu mają być rozpatrywane kolejne protesty - między innymi PiS i PSL-Koalicji Polskiej.
- Sąd uznał, że nie uprawdopodobniono w żaden sposób, aby doszło do jakichś nieprawidłowości przy liczeniu głosów. Także tych głosów nieważnych. Zarzut, który stawia się w proteście musi być jakoś uzasadniony, jakoś uprawdopodobniony. Tu tego uprawdopodobnienia nie ma i w tej sytuacji protesty zostały pozostawione bez dalszego biegu. Oznacza, że nie będzie już żadnego liczenia głosów, żadnych innych czynności aż do czasu uchwały pełnego składu izby - tłumaczy rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski.
W okręgu toruńskim mandat zdobył przedstawiciel PSL-Koalicji Polskiej Ryszard Bober, a w okręgu konińskim Paweł Arndt z Koalicji Obywatelskiej.
PiS argumentował, że ich kandydaci zdobyli niewiele mniej głosów od nich, przy znacznej liczbie głosów nieważnych.
We wtorek Sąd Najwyższy rozpatrzył pierwszy z protestów PiS, również pozostawiając go bez dalszego biegu. Chodziło o okręg 75 na Śląsku, z którego do Senatu dostała się kandydatka Lewicy, Gabriela Morawska-Stanecka.
Do tej pory Sąd Najwyższy rozpatrzył 14 z ponad 200 protestów. Wszystkie pozostawiono bez dalszego biegu. W przyszłym tygodniu mają być rozpatrywane kolejne protesty - między innymi PiS i PSL-Koalicji Polskiej.

Radio Szczecin