Archiwum Akt Nowych opublikowało w internecie listy dzieci do prezydenta Bolesława Bieruta, w których prosiły o uwolnienie aresztowanych ojców - więźniów politycznych.
Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, mówił w Polskim Radiu 24, że pierwsze dziesięciolecie po wojnie było w Polsce okresem terroru, a Bolesław Bierut dostawał tysiące takich listów.
- Ludzie wierzyli, że jest w stanie jednym podpisem uwolnić ojca, brata. Miał takie uprawnienia i czasem z nich korzystał. Nikt w Polsce nie policzył, w ilu przypadkach odmówił, a w ilu wyraził zgodę. W większości nie korzystał z prawa łaski - mówił Szwagrzyk.
Jak mówił historyk, od kilku lat można zaobserwować coraz więcej nieprawdziwych wypowiedzi na temat bohaterów powojennego podziemia niepodległościowego, które są powtórzeniem komunistycznej propagandy z lat 40. i 50.
- Możemy prześledzić ciągłość spuścizny komunistycznej. To są zwroty stosowane przez komunistów w latach 40. i 50. Ci, którzy walczyli o wolną Polskę, Żołnierze Wyklęci byli faszystami. Komuniści sami siebie nazywali demokratami. Dziś mamy ciągłość tego komunistycznego przekazu - podkreśla Szwagrzyk.
Żołnierze Wyklęci wywodzili się z różnych organizacji. Od 1944 do 1963 roku walczyli o prawo do samostanowienia polskiego społeczeństwa, stawiając zbrojny opór sowieckiej okupacji i narzuconej przez Moskwę władzy komunistycznej. Byli skazywani na śmierć, wieloletnie więzienie albo pobyt w obozie. Do 1956 roku zapadło ponad 8 tysięcy wyroków śmierci.
- Ludzie wierzyli, że jest w stanie jednym podpisem uwolnić ojca, brata. Miał takie uprawnienia i czasem z nich korzystał. Nikt w Polsce nie policzył, w ilu przypadkach odmówił, a w ilu wyraził zgodę. W większości nie korzystał z prawa łaski - mówił Szwagrzyk.
Jak mówił historyk, od kilku lat można zaobserwować coraz więcej nieprawdziwych wypowiedzi na temat bohaterów powojennego podziemia niepodległościowego, które są powtórzeniem komunistycznej propagandy z lat 40. i 50.
- Możemy prześledzić ciągłość spuścizny komunistycznej. To są zwroty stosowane przez komunistów w latach 40. i 50. Ci, którzy walczyli o wolną Polskę, Żołnierze Wyklęci byli faszystami. Komuniści sami siebie nazywali demokratami. Dziś mamy ciągłość tego komunistycznego przekazu - podkreśla Szwagrzyk.
Żołnierze Wyklęci wywodzili się z różnych organizacji. Od 1944 do 1963 roku walczyli o prawo do samostanowienia polskiego społeczeństwa, stawiając zbrojny opór sowieckiej okupacji i narzuconej przez Moskwę władzy komunistycznej. Byli skazywani na śmierć, wieloletnie więzienie albo pobyt w obozie. Do 1956 roku zapadło ponad 8 tysięcy wyroków śmierci.

Radio Szczecin