Rejon Stanów Zjednoczonych w okolicach Zatoki Meksykańskiej postawiony został w stan gotowości. Dwie burze tropikalne, z których jedna ma przekształcić się w huragan, mają zaatakować w najbliższych dniach.
Jeżeli sprawdzą się obecne prognozy, to będzie to bardzo rzadki przypadek w historii. Dwa tego typu żywioły mogą się ze sobą bowiem zetknąć, przekształcić w huragany pierwszego stopnia i z jeszcze większą siłą zaatakować.
W tej chwili tropikalna burza Laura jest nad Portoryko i kieruje się w stronę Kuby, a następnie podążać będzie w kierunku południowo-zachodniej Florydy. Z kolei tropikalny sztorm Marco znajduje się na wschód od półwyspu Jukatan. Przechodzi teraz na północ w kierunku Stanów Zjednoczonych, a efektem jego działalności mogą być olbrzymie powodzie.
Tak bliskie sąsiedztwo żywiołów dodatkowo bardzo komplikuje sprawę, bo burze mogą potencjalnie oddziaływać ze sobą - podkreślają amerykańscy synoptycy.
Oba systemy burzowe kierują się w stronę Zatoki Meksykańskiej, co praktycznie nie występuje. Wcześniej w historii odnotowano tylko dwa takie przypadki w 1933 i 1959 roku.
W tej chwili tropikalna burza Laura jest nad Portoryko i kieruje się w stronę Kuby, a następnie podążać będzie w kierunku południowo-zachodniej Florydy. Z kolei tropikalny sztorm Marco znajduje się na wschód od półwyspu Jukatan. Przechodzi teraz na północ w kierunku Stanów Zjednoczonych, a efektem jego działalności mogą być olbrzymie powodzie.
Tak bliskie sąsiedztwo żywiołów dodatkowo bardzo komplikuje sprawę, bo burze mogą potencjalnie oddziaływać ze sobą - podkreślają amerykańscy synoptycy.
Oba systemy burzowe kierują się w stronę Zatoki Meksykańskiej, co praktycznie nie występuje. Wcześniej w historii odnotowano tylko dwa takie przypadki w 1933 i 1959 roku.

Radio Szczecin