W Danii, po wykryciu infekcji koronawirusa na 41 fermach norek zostanie zabitych około miliona tych zwierząt. Taką decyzję podjęło tamtejsze Ministerstwo Żywności, Rolnictwa i Rybołówstwa.
Władze twierdzą, że zakażonych patogenem jest ponad 100 stad norek. Podejrzewa się również, że zwierzęta mogą być zainfekowane w kolejnych 20 fermach. W tym tygodniu służby weterynaryjne rozpoczną ubój zwierząt. Norki zostaną zagazowane dwutlenkiem węgla, a później spalone. Powstała z nich mączka kostna, zostanie wykorzystana w produkcji biopaliwa.
Hodowcy zwierząt futerkowych obawiają się, że wielu z nich nie uda się już odtworzyć stad norek i będą musieli likwidować fermy. Duński rząd zapowiedział wypłatę odszkodowań za poniesione przez nich straty.
Do pierwszych zakażeń koronawirusem na duńskich fermach norek doszło w połowie czerwca. Początkowo uważano, że do zakażeń zwierząt dochodziło wyłącznie w wyniku częstego kontaktu z ludźmi. Naukowcy Uniwersytetu w Aalborgu oraz Duńskiej Agencji ds. Chorób Zakaźnych udowodnili niedawno, że w co najmniej jednym przypadku, to norka zaraziła człowieka COVID-19.
Hodowcy zwierząt futerkowych obawiają się, że wielu z nich nie uda się już odtworzyć stad norek i będą musieli likwidować fermy. Duński rząd zapowiedział wypłatę odszkodowań za poniesione przez nich straty.
Do pierwszych zakażeń koronawirusem na duńskich fermach norek doszło w połowie czerwca. Początkowo uważano, że do zakażeń zwierząt dochodziło wyłącznie w wyniku częstego kontaktu z ludźmi. Naukowcy Uniwersytetu w Aalborgu oraz Duńskiej Agencji ds. Chorób Zakaźnych udowodnili niedawno, że w co najmniej jednym przypadku, to norka zaraziła człowieka COVID-19.

Radio Szczecin