Średnia dzienna liczba nowych odnotowanych przypadków koronawirusa w Stanach Zjednoczonych spadła poniżej stu tysięcy. Takie dane odnotowano pierwszy raz od kilku miesięcy. Tamtejsi eksperci ostrzegają jednak, że liczba infekcji dalej pozostaje bardzo wysoka, a wszystkie środki ostrożności aby spowolnić pandemię muszą być w dalszym ciągu przestrzegane.
W grudniu w USA dobowa średnia zachorowań na Covid-19 wynosiła 200 tysięcy przypadków, a w styczniu wzrosła o ¼. Zdecydowany spadek w całym kraju odnotowanych infekcji ma miejsce pierwszy raz od początku listopada.
Niestety wciąż wysoka jest dzienna liczba zgonów, która potrafi przekroczyć nawet trzy tysiące. Ekspertów martwi jeszcze jeden fakt.
- W USA odnotowaliśmy już ponad tysiąc przypadków bardziej zaraźliwej brytyjskiej wersji koronawirusa, dokładnie w 39 z 50 stanów. Szacujemy teraz, że około czterech procent przypadków koronawirusa to ta odmiana zakażenia. Przewidujemy, że do końca marca to może być tutaj szczep dominujący - podkreśla dyrektor amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób doktor Rochelle Walensky.
Instytucja ta opublikowała właśnie nowe zarządzenia w przypadku powrotu dzieci do szkół lub utrzymywania placówek otwartych.
Niestety wciąż wysoka jest dzienna liczba zgonów, która potrafi przekroczyć nawet trzy tysiące. Ekspertów martwi jeszcze jeden fakt.
- W USA odnotowaliśmy już ponad tysiąc przypadków bardziej zaraźliwej brytyjskiej wersji koronawirusa, dokładnie w 39 z 50 stanów. Szacujemy teraz, że około czterech procent przypadków koronawirusa to ta odmiana zakażenia. Przewidujemy, że do końca marca to może być tutaj szczep dominujący - podkreśla dyrektor amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób doktor Rochelle Walensky.
Instytucja ta opublikowała właśnie nowe zarządzenia w przypadku powrotu dzieci do szkół lub utrzymywania placówek otwartych.

Radio Szczecin