W Belgii w piątek po południu nadzwyczajna narada przedstawicieli władz federalnych i regionalnych w związku z gwałtownie rosnącą liczbą zakażeń COVID-19. Zwołał ją premier kraju.
W ubiegłym tygodniu średnio odnotowywano ponad 3 tysiące zakażeń koronawirusem w ciągu doby. To wzrost o ponad jedną trzecią w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch tygodni.
Początkowo planowano, że posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego odbędzie się za tydzień, 26 marca, ale premier Belgii uznał, że sytuacja jest na tyle poważna, że należy przyspieszyć naradę. - W naszym kraju obserwujemy rosnącą krzywą zakażeń. To jest powód do niepokoju. Do zakażeń głównie dochodzi w miejscach pracy i w szkołach - mówił w czwartek w parlamencie szef rządu Alexander De Croo. Apelował o pracę zdalną tam, gdzie to możliwe.
Według belgijskich mediów, na dzisiejszym spotkaniu mają być omówione możliwe ponowne ograniczenia w kraju. Rozpatrywane są różne opcje - na przykład zamknięcie szkół i przejście na nauczanie zdalne, obowiązkowe maseczki dla dzieci powyżej 10. roku życia, zamknięcie sklepów czy zakładów fryzjerskich.

Radio Szczecin