Od poniedziałku przedszkola i żłobki w całym kraju będą zamknięte. Decyzję tę podjęto na co najmniej dwa tygodnie w związku z rozprzestrzeniającą się trzecią falą pandemii koronawirusa.
Choć jak przyznaje minister zdrowia, Adam Niedzielski, w żłobkach i przedszkolach nie ma dużej liczby zakażeń, to trzeba ograniczyć liczbę osób, które codziennie się przemieszczają i spotykają.
- Związana z tym mobilność i kwestia zgaszenia i wciskania tego hamulca awaryjnego przekonują nas do tego, żeby przedszkola i żłobki zostały zamknięte - powiedział minister.
Do przedszkoli i żłobków będą mogły uczęszczać tylko dzieci medyków i osób pracujących w służbach porządkowych.
Rodzicom, którzy zostaną z dziećmi w domach, będzie przysługiwał zasiłek opiekuńczy - mówił premier Mateusz Morawiecki.
- Te najmniejsze dzieci odprowadzane do żłobków czy przedszkoli będą objęte zasiłkiem opiekuńczym dla rodziców - mówił premier w trakcie konferencji prasowej zapowiadającej poszerzenie obostrzeń.
Do 11 kwietnia zamknięte są też szkoły podstawowe i ponadpodstawowe. Dzieci z klas 1-3 szkół podstawowych w całym kraju uczą się zdalnie od 22 marca.
- Związana z tym mobilność i kwestia zgaszenia i wciskania tego hamulca awaryjnego przekonują nas do tego, żeby przedszkola i żłobki zostały zamknięte - powiedział minister.
Do przedszkoli i żłobków będą mogły uczęszczać tylko dzieci medyków i osób pracujących w służbach porządkowych.
Rodzicom, którzy zostaną z dziećmi w domach, będzie przysługiwał zasiłek opiekuńczy - mówił premier Mateusz Morawiecki.
- Te najmniejsze dzieci odprowadzane do żłobków czy przedszkoli będą objęte zasiłkiem opiekuńczym dla rodziców - mówił premier w trakcie konferencji prasowej zapowiadającej poszerzenie obostrzeń.
Do 11 kwietnia zamknięte są też szkoły podstawowe i ponadpodstawowe. Dzieci z klas 1-3 szkół podstawowych w całym kraju uczą się zdalnie od 22 marca.

Radio Szczecin