Między innymi zarzut zabójstwa usłyszy w poniedziałek w prokuraturze w Miechowie 42-letni mężczyzna podejrzany o atak na dwójkę dzieci i swoją byłą partnerkę.
W sobotę mężczyzna w Kozłowie w Małopolsce wszedł do domu byłej partnerki. Zaatakował metalową pałką swojego 13-letniego syna oraz jego 10-letniego kolegę, który również przebywał w domu. 10-latek zginął.
13-latek i kobieta, która później weszła do mieszkania z obrażeniami głowy trafili do szpitala. 42-latek uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany kilka godzin później.
- Sprawca ataku był znany policji - przyznaje Sebastian Gleń, rzecznik małopolskich policjantów. - Na początku marca kobieta złożyła zawiadomienie o przestępstwie znęcania się tego mężczyzny nad nią i 7 marca usłyszał zarzuty w tej sprawie. Wyraził skruchę. Przyznał się do tych zarzutów i poddał się dobrowolnie karze pozbawienia wolności w zawieszeniu i karze grzywny, po czym wyprowadził się z tego mieszkania, z tego adresu.
Jak dowiedziało się Polskie Radio, śledczy zarzucili Grzegorzowi P. między innymi zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie licznych obrażeń ciała u swojego syna i byłej partnerki. Mężczyzna przyznał się do zarzutów i składał wyjaśnienia. Do sądu skierowany został już wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanego na trzy miesiące.
Rodzinie dwukrotnie założono „niebieską kartę”.
13-latek i kobieta, która później weszła do mieszkania z obrażeniami głowy trafili do szpitala. 42-latek uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany kilka godzin później.
- Sprawca ataku był znany policji - przyznaje Sebastian Gleń, rzecznik małopolskich policjantów. - Na początku marca kobieta złożyła zawiadomienie o przestępstwie znęcania się tego mężczyzny nad nią i 7 marca usłyszał zarzuty w tej sprawie. Wyraził skruchę. Przyznał się do tych zarzutów i poddał się dobrowolnie karze pozbawienia wolności w zawieszeniu i karze grzywny, po czym wyprowadził się z tego mieszkania, z tego adresu.
Jak dowiedziało się Polskie Radio, śledczy zarzucili Grzegorzowi P. między innymi zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie licznych obrażeń ciała u swojego syna i byłej partnerki. Mężczyzna przyznał się do zarzutów i składał wyjaśnienia. Do sądu skierowany został już wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanego na trzy miesiące.
Rodzinie dwukrotnie założono „niebieską kartę”.

Radio Szczecin