Tysiące osób zostały ewakuowane z północnych przedmieść Aten. W rejonie stolicy Grecji kolejny dzień wiatr podsycał największe od miesięcy pożary. Ogień trawi także wyspę Evia. Od uderzenia fragmentem ściany w rejonie pożarów zginął mężczyzna.
Na terenie całej Grecji płoną w tej chwili 154 pożary. Od wtorku ogień zniszczył setki domów na północnych przedmieściach Aten, a tysiące osób musiały uciekać w kierunku wybrzeża.
- To jest katastrofa. Ogień pojawił się tutaj w południe. Wiał silny wiatr. Spaliło się wiele domów i zwierzęta: króliki, owce, psy, wszystko - mówi jeden z rolników Marinos.
Greckim strażakom pomagają w tej chwili koledzy z Francji, Szwajcarii, Szwecji, Cypru i Rumunii, a w gotowości są także zespoły z Polski.
Gigantyczne pożary to efekt fali upałów na południu Europy. W ostatnim tygodniu w kontynentalnej Grecji temperatura przekraczała 40 stopni, a władze Aten apelowały do mieszkańców, by nie wychodzić z domów.
Polscy strażacy wyruszają do Grecji, by wspomóc tamtejsze służby w walce z pożarami. We Wrocławiu zakończyła się odprawa polskiej misji. Dowódca misji brygadier Michał Langner zapowiedział, że wedle wstępnych ustaleń polscy strażacy mają pozostać w Grecji na dwa tygodnie.
Do Grecji skierowano kilkanaście samochodów gaśniczych i jednostek specjalistycznych w dwóch samodzielnych modułach z województw wielkopolskiego i dolnośląskiego. Polscy strażacy mają dotrzeć do Grecji w ciągu kilkudziesięciu godzin. Decyzję o ich wysłaniu podjął premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu wskazał na Twitterze, że w piątek o pomoc w walce z żywiołem poprosił go grecki premier Kyriakos Mitsotakis.
Pożary wybuchły także w sąsiednich krajach, w tym w Albanii, Bułgarii i Macedonii Północnej. W Turcji ogień płonie od 10 dni i zmusił do ewakuacji turystów z południowego wybrzeża kraju. Zginęło osiem osób, a kilkaset zostało rannych.
- To jest katastrofa. Ogień pojawił się tutaj w południe. Wiał silny wiatr. Spaliło się wiele domów i zwierzęta: króliki, owce, psy, wszystko - mówi jeden z rolników Marinos.
Greckim strażakom pomagają w tej chwili koledzy z Francji, Szwajcarii, Szwecji, Cypru i Rumunii, a w gotowości są także zespoły z Polski.
Gigantyczne pożary to efekt fali upałów na południu Europy. W ostatnim tygodniu w kontynentalnej Grecji temperatura przekraczała 40 stopni, a władze Aten apelowały do mieszkańców, by nie wychodzić z domów.
Polscy strażacy wyruszają do Grecji, by wspomóc tamtejsze służby w walce z pożarami. We Wrocławiu zakończyła się odprawa polskiej misji. Dowódca misji brygadier Michał Langner zapowiedział, że wedle wstępnych ustaleń polscy strażacy mają pozostać w Grecji na dwa tygodnie.
Do Grecji skierowano kilkanaście samochodów gaśniczych i jednostek specjalistycznych w dwóch samodzielnych modułach z województw wielkopolskiego i dolnośląskiego. Polscy strażacy mają dotrzeć do Grecji w ciągu kilkudziesięciu godzin. Decyzję o ich wysłaniu podjął premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu wskazał na Twitterze, że w piątek o pomoc w walce z żywiołem poprosił go grecki premier Kyriakos Mitsotakis.
Pożary wybuchły także w sąsiednich krajach, w tym w Albanii, Bułgarii i Macedonii Północnej. W Turcji ogień płonie od 10 dni i zmusił do ewakuacji turystów z południowego wybrzeża kraju. Zginęło osiem osób, a kilkaset zostało rannych.

Radio Szczecin