10 sierpnia przypada setna rocznica urodzin legendarnego dziennikarza i sprawozdawcy sportowego - Bohdana Tomaszewskiego.
Przez ponad 50 lat był związany z Polskim Radiem. Jako sprawozdawca sportowy zadebiutował, komentując spotkanie Polska - Anglia w tenisowym Pucharze Davisa.
Swoje pierwsze kroki, jako sprawozdawca radiowy, stawiał w Polskim Radiu Szczecin.
- Były zawody kolarskie, wyścig do Szczecina. Ostatnie kilometry prowadziły kolarzy właśnie przez ulice Szczecina. Dyrektor Karczewski miał wspaniały pomysł; wysłał na trasę wóz transmisyjny Polskiego Radia, wsadził mnie do niego i mówi: "niech pan gada o tych kolarzach". Mówiłem chyba z godzinę, ale to był rok 1946, było to zbyt trudne technicznie, nikt mnie nie słyszał - opowiadał.
Szczecińska przygoda redaktora Tomaszewskiego nie trwała długo. Szybko przeniósł się do Warszawy.
W latach 1956-80 relacjonował m.in. aż dwanaście letnich i zimowych igrzysk olimpijskich.
Był także autorem książek: "Dziesięć moich olimpiad", "Łączymy się ze stadionem", "Pożegnalna defilada", "Proszę o klucz", "Przeżyjmy to jeszcze raz", "Romantyczne mecze", "Do ostatniego tchu", "Wimbledon". Stworzył też scenariusze do filmów: "Zaczarowany rower", "Bokser" i "Czekam na was w Monte Carlo".
Był laureatem wielu nagród dziennikarskich, m.in. "Złotego pióra" i "Złotego mikrofonu". W 2005 roku odznaczony został Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Po przejściu na emeryturę, ale jeszcze długo współpracował z radiem i telewizją m.in. komentując mecze tenisowe.
Był pomysłodawcą tenisowego turniej dla młodych zawodników - Bohdan Tomaszewski Cup.
Zmarł 27 lutego 2015 roku w wieku 93 lat.
Swoje pierwsze kroki, jako sprawozdawca radiowy, stawiał w Polskim Radiu Szczecin.
- Były zawody kolarskie, wyścig do Szczecina. Ostatnie kilometry prowadziły kolarzy właśnie przez ulice Szczecina. Dyrektor Karczewski miał wspaniały pomysł; wysłał na trasę wóz transmisyjny Polskiego Radia, wsadził mnie do niego i mówi: "niech pan gada o tych kolarzach". Mówiłem chyba z godzinę, ale to był rok 1946, było to zbyt trudne technicznie, nikt mnie nie słyszał - opowiadał.
Szczecińska przygoda redaktora Tomaszewskiego nie trwała długo. Szybko przeniósł się do Warszawy.
W latach 1956-80 relacjonował m.in. aż dwanaście letnich i zimowych igrzysk olimpijskich.
Był także autorem książek: "Dziesięć moich olimpiad", "Łączymy się ze stadionem", "Pożegnalna defilada", "Proszę o klucz", "Przeżyjmy to jeszcze raz", "Romantyczne mecze", "Do ostatniego tchu", "Wimbledon". Stworzył też scenariusze do filmów: "Zaczarowany rower", "Bokser" i "Czekam na was w Monte Carlo".
Był laureatem wielu nagród dziennikarskich, m.in. "Złotego pióra" i "Złotego mikrofonu". W 2005 roku odznaczony został Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Po przejściu na emeryturę, ale jeszcze długo współpracował z radiem i telewizją m.in. komentując mecze tenisowe.
Był pomysłodawcą tenisowego turniej dla młodych zawodników - Bohdan Tomaszewski Cup.
Zmarł 27 lutego 2015 roku w wieku 93 lat.

Radio Szczecin