Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Fot. pixabay.com / chriscopley (CC0 domena publiczna)
Fot. pixabay.com / chriscopley (CC0 domena publiczna)
Przed wyruszeniem w drogę znów trzeba pokazać negatywny wynik testu na koronawirusa. W ten sposób Brytyjczycy chcą spowolnić napływ nowego wariantu.
Każdy podróżujący do Królestwa musi pokazać negatywny wynik testu PCR lub antygenowego. Wynik nie może być starszy niż dwa dni. Pokazujemy go przed wejściem na pokład promu tudzież samolotu.

- Już w przypadku poprzednich, nowych wariantów jak mocna ochrona granicy w kombinacji ze stworzoną przez nas możliwością sekwencjonowania genomu dają nam największe może szanse reagowania na nowe mutacje - tłumaczy minister zdrowia Sajid Javid.

Inne zasady się nie zmieniają. Nadal jeszcze przed podróżą trzeba wypełnić formularz lokacyjny - Passenger Locator Form. Tam wpiszemy numer kolejnego testu, który trzeba sobie wykupić. Bez tego nie zostaniemy wpuszczeni na pokład. Chodzi o test PCR, należy go wcześniej zamówić u jednego z wielu prywatnych dostawców. Lista jest na stronie brytyjskiego rządu.

Dzień przybycia to dzień "zero" - wykorzystujemy go, by dotrzeć na przykład do hotelu. Nazajutrz - w dniu numer 1 - rozpoczyna się izolacja. Najpóźniej w dniu numer 2 trzeba zrobić wykupiony wcześniej test PCR - ten, który zamówiliśmy przed wylotem i którego numer wpisaliśmy do formularza lokacyjnego.

Negatywny wynik zwalnia z kwarantanny. Ten test PCR przyjść może do nas pocztą. To zwykle wersja tańsza. Próbkę odsyłamy potem wrzucając ją do jednej z priorytetowych skrzynek pocztowych, ale jest też opcja, by w dniu "zero" stawić się na badanie osobiście. Za dopłatą wynik przyjdzie jeszcze tego samego dnia.

Wszystko to dotyczy zaszczepionych. Osoby niezaszczepione nadal obowiązują surowsze obostrzenia: obowiązkowa kwarantanna i dodatkowy test PCR, który trzeba zrobić w dniu ósmym.
Relacja Adama Dąbrowskiego (IAR)

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty