Trzy osoby zginęły w Wolbromiu w Małopolsce po tym, jak na jednym ze zbiorników wodnych załamał się pod nimi lód.
To mężczyźni w wieku od osiemnastu do dwudziestu ośmiu lat. Krucha tafla załamała się pod czterema osobami. Osiemnastolatkowi o własnych siłach udało się wyjść na brzeg. Pozostałych mężczyzn na brzeg wydobyli wezwani na miejsce strażacy, jednak na ratunek było za późno.
Rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak apeluje o niewchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyźni weszli na lód, aby ratować psa - jednak wersja przyczyny wypadku będzie badana przez policję i prokuraturę.
Na miejscu przez kilka godzin pracowało czterdziestu strażaków, w tym specjalistyczna grupa wodna z Krakowa.
Rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak apeluje o niewchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyźni weszli na lód, aby ratować psa - jednak wersja przyczyny wypadku będzie badana przez policję i prokuraturę.
Na miejscu przez kilka godzin pracowało czterdziestu strażaków, w tym specjalistyczna grupa wodna z Krakowa.

Radio Szczecin