We Włoszech rozpoczął się 8-godzinny strajk generalny. Według związkowców, polityka podatkowa i budżetowa rządu uderza w najmniej zarabiających i nie chroni ich przed gospodarczymi skutkami pandemii.
Strajk generalny prowadzą dwie z trzech największych central związkowych. To protest przeciw ogłoszonej reformie podatkowej i zmianom w budżecie na przyszły rok. Premier Mario Draghi wykluczył możliwość rozmów ze związkami zawodowymi przed dzisiejszym strajkiem.
Ogłoszoną 8 dni temu decyzję o podjęciu protestu krytykowali politycy wszystkich partii, większość mediów i związek przedsiębiorców. Podnoszono, że to wyraz braku odpowiedzialności i egoizmu, szczególnie w obliczu trudnej sytuacji w kraju, spowodowanej pandemią koronawirusa i wzrostem cen energii.
Nie strajkują służba zdrowia i oświata. W kilku miastach, w tym w Rzymie, Mediolanie i Palermo, odbędą się wiece protestacyjne. Przemówienia wygłoszą przywódcy związkowi.
Ogłoszoną 8 dni temu decyzję o podjęciu protestu krytykowali politycy wszystkich partii, większość mediów i związek przedsiębiorców. Podnoszono, że to wyraz braku odpowiedzialności i egoizmu, szczególnie w obliczu trudnej sytuacji w kraju, spowodowanej pandemią koronawirusa i wzrostem cen energii.
Nie strajkują służba zdrowia i oświata. W kilku miastach, w tym w Rzymie, Mediolanie i Palermo, odbędą się wiece protestacyjne. Przemówienia wygłoszą przywódcy związkowi.

Radio Szczecin