Jest wniosek do Komisji Europejskiej o pomoc dla polskich rolników - mówi Radiu Szczecin europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Joachim Brudziński.
Polski rząd chce, aby gospodarze otrzymali dopłaty do nawozów. Wniosek w tej sprawie to odpowiedź polityków PiS z naszego regionu po spotkaniach z rolnikami.
Ceny nawozów wystrzeliły w górę wskutek podwyżek za gaz, za co z kolei odpowiada Rosja. Niestety, ale najbardziej cierpią na tym zachodniopomorscy rolnicy - mówi europoseł PiS Joachim Brudziński.
- W naszym rejonie średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego to ponad 32 hektary. To najwyższy wskaźnik w całej Polsce, a co za tym idzie koszty nawożenia takich areałów są najwyższe w skali kraju i rolnicy zachodniopomorscy ponoszą konsekwencje dramatycznie niemądrej polityki - w dużej mierze również europejskiej - jaką jest polityka w odniesieniu do dostaw gazu z kierunku rosyjskiego - zaznaczył Brudziński.
Dopóki nie będziemy niezależni od dostaw gazu z Rosji, zerowy VAT na nawozy, a także dopłaty do zakupu nawozów, to są działania, przez które chcemy pomóc rolnikom - dodał Brudziński.
- Tu trzeba pojąć działania, nie można zostawić rolników samych sobie. Chcemy wesprzeć rolników, bo są na to środki, ale - niestety - mamy ręce związane regulacjami unijnymi. Bo za chwilę jakiś urzędnik brukselski mógłby zapukać do rolników i zażądać zwrotu tej dopłaty, tego wsparcia od państwa jako nieuprawnionej pomocy publicznej - dodał Brudziński.
- Liczymy na takie dopłaty, bo nawozy zdrożały o 300, a może i więcej procent. W tamtym roku, w listopadzie kupowałem nawóz za 800-900 złotych. A teraz za taki sam trzeba dać 2750. I taka dopłata byłaby wskazana, żeby nam zrekompensować tę różnicę cenową - mówi rolnik z Żeliszewa, Stanisław Barna.
Dopłaty do nawozów spowodują że produkcja rolna będzie tańsza. Wzrost cen nawozów ma wpływ na ceny żywności.
- Koszt wytworzenia żywności będzie wyższy. Nasze artykuły muszą być droższe, bo inaczej nie damy rady funkcjonować. Przy tych cenach za wózek nawozu trzeba zapłacić ponad 70 tysięcy, gdzie płacono ponad 20 tysięcy. To jest duża różnica - dodał.
Cenę nawozów w 60 procentach stanowi cena gazu.
Ceny nawozów wystrzeliły w górę wskutek podwyżek za gaz, za co z kolei odpowiada Rosja. Niestety, ale najbardziej cierpią na tym zachodniopomorscy rolnicy - mówi europoseł PiS Joachim Brudziński.
- W naszym rejonie średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego to ponad 32 hektary. To najwyższy wskaźnik w całej Polsce, a co za tym idzie koszty nawożenia takich areałów są najwyższe w skali kraju i rolnicy zachodniopomorscy ponoszą konsekwencje dramatycznie niemądrej polityki - w dużej mierze również europejskiej - jaką jest polityka w odniesieniu do dostaw gazu z kierunku rosyjskiego - zaznaczył Brudziński.
Dopóki nie będziemy niezależni od dostaw gazu z Rosji, zerowy VAT na nawozy, a także dopłaty do zakupu nawozów, to są działania, przez które chcemy pomóc rolnikom - dodał Brudziński.
- Tu trzeba pojąć działania, nie można zostawić rolników samych sobie. Chcemy wesprzeć rolników, bo są na to środki, ale - niestety - mamy ręce związane regulacjami unijnymi. Bo za chwilę jakiś urzędnik brukselski mógłby zapukać do rolników i zażądać zwrotu tej dopłaty, tego wsparcia od państwa jako nieuprawnionej pomocy publicznej - dodał Brudziński.
- Liczymy na takie dopłaty, bo nawozy zdrożały o 300, a może i więcej procent. W tamtym roku, w listopadzie kupowałem nawóz za 800-900 złotych. A teraz za taki sam trzeba dać 2750. I taka dopłata byłaby wskazana, żeby nam zrekompensować tę różnicę cenową - mówi rolnik z Żeliszewa, Stanisław Barna.
Dopłaty do nawozów spowodują że produkcja rolna będzie tańsza. Wzrost cen nawozów ma wpływ na ceny żywności.
- Koszt wytworzenia żywności będzie wyższy. Nasze artykuły muszą być droższe, bo inaczej nie damy rady funkcjonować. Przy tych cenach za wózek nawozu trzeba zapłacić ponad 70 tysięcy, gdzie płacono ponad 20 tysięcy. To jest duża różnica - dodał.
Cenę nawozów w 60 procentach stanowi cena gazu.
- W naszym rejonie średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego to ponad 32 hektary. To najwyższy wskaźnik w całej Polsce, a co za tym idzie koszty nawożenia takich areałów są najwyższe w skali kraju i rolnicy zachodniopomorscy ponoszą konsekwencje dramatycznie niemądrej polityki - w dużej mierze również europejskiej - jaką jest polityka w odniesieniu do dostaw gazu z kierunku rosyjskiego - zaznaczył Brudziński.
- Tu trzeba pojąć działania, nie można zostawić rolników samych sobie. Chcemy wesprzeć rolników, bo są na to środki, ale - niestety - mamy ręce związane regulacjami unijnymi. Bo za chwilę jakiś urzędnik brukselski mógłby zapukać do rolników i zażądać zwrotu tej dopłaty, tego wsparcia od państwa jako nieuprawnionej pomocy publicznej - dodał Brudziński.
- Liczymy na takie dopłaty, bo nawozy zdrożały o 300, a może i więcej procent. W tamtym roku, w listopadzie kupowałem nawóz za 800-900 złotych. A teraz za taki sam trzeba dać 2750. I taka dopłata byłaby wskazana, żeby nam zrekompensować tę różnicę cenową - mówi rolnik z Żeliszewa, Stanisław Barna.

Radio Szczecin