To nie jest wojna pomiędzy dwoma państwami. To wojna dwóch cywilizacji - tak o rosyjskiej agresji na Ukrainę mówi mieszkający w Kijowie Oleksandr Miasyshchev, dziennikarz ukraińskiego wydania portalu LigaNet.
Federacja Rosyjska od ubiegłego czwartku prowadzi brutalne działania zbrojne przeciwko naszemu wschodniemu sąsiadowi. Bombardowane są cywilne mieszkania, szkoły czy szpitale. W środę cztery rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Szwecji na wschód od Gotlandii. Rząd w Sztokholmie określił zdarzenie jako "całkowicie niedopuszczalne".
Jeśli nikt teraz nie powstrzyma Putina, nie zatrzyma się on tylko na Ukrainie - uważa Miasyshchev.
- Oni pójdą dalej, do Polski, do państw bałtyckich. Najważniejsze jest to, że w rosyjskiej państwowej telewizji mówi się o tym. Mówi się z całkowitym spokojem i pewnością, że Polska to kraj rosyjski, że mają do niego historyczne prawo, że kiedyś to były terytoria Imperium Rosyjskiego i mają prawo historyczne je przywrócić, bo to jest ich ziemia - dodaje Miasyshchev.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, cytowany przez niezależną białoruską agencję informacyjną NEXTA przekazał, że "przechodzi teraz z trybu obrony do trybu kontrofensywy".
Jeśli nikt teraz nie powstrzyma Putina, nie zatrzyma się on tylko na Ukrainie - uważa Miasyshchev.
- Oni pójdą dalej, do Polski, do państw bałtyckich. Najważniejsze jest to, że w rosyjskiej państwowej telewizji mówi się o tym. Mówi się z całkowitym spokojem i pewnością, że Polska to kraj rosyjski, że mają do niego historyczne prawo, że kiedyś to były terytoria Imperium Rosyjskiego i mają prawo historyczne je przywrócić, bo to jest ich ziemia - dodaje Miasyshchev.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, cytowany przez niezależną białoruską agencję informacyjną NEXTA przekazał, że "przechodzi teraz z trybu obrony do trybu kontrofensywy".

Radio Szczecin